W Polsce urodziło się przez pół roku 139,5 tys. dzieci: najmniej w historii

GUS opublikował we wtorek dane dotyczące liczby urodzeń w pierwszym półroczu bieżącego roku. Nic lepiej nie obnaża klęski polityki prorodzinnej rządu.
Czyta się kilka minut
Demonstracja po śmierci ciężarnej kobiety w Nowym Targu. Warszawa, 14 czerwca 2023 r. Fot. Piotr Molecki / East News

Jeśli drugie półrocze będzie identyczne, po raz pierwszy liczba urodzeń spadnie poniżej 300 tysięcy.

Dzień po komunikacie GUS-u Facebook sufluje wspomnienie z 2017 r.: poemat opublikowany przez tygodnik „Do Rzeczy”, zaczynający się od inwokacji „Panie Prezesie jesteśmy z Panem” (pisownia oryginalna). Oto fragment:

Rolnik swe pole zasieje

Wypełnią się kobiet łona

To wiatr odnowy już wieje

Myśl Jego tego dokona.

Myśl prezesa w kwestii wypełniania łon nie okazała się tak omnipotentna, jak jeszcze niedawno wieszczyli propisowscy autorzy (to musiała być praca zbiorowa). Nic lepiej nie obnaża klęski polityki społecznej i prorodzinnej rządów Zjednoczonej Prawicy, jak ta właśnie klamra.


WIĘCEJ DZIECI NIE BĘDZIE

Polki i Polacy nie decydują się na potomstwo z innych powodów, niż się powszechnie uważa. Cokolwiek byśmy zrobili dla znaczącego polepszenia sytuacji demograficznej, poniesiemy porażkę. Musimy zmienić sposób myślenia >>>>


Dlaczego Polki nie rodzą dzieci

Łona się nie wypełniły. Liczba urodzeń w ostatnich latach jest o około sto tysięcy niższa niż w latach rządów PO-PSL. Wtedy mieliśmy z jednej strony kryzys finansowy, dużą niepewność na rynku pracy wzmocnioną liberalizacją przepisów kodeksu pracy, upowszechnieniem umów na czas określony i tzw. śmieciówek. Z drugiej – i to trzeba uczciwie powiedzieć – roczniki kobiet w szczycie wieku rozrodczego, urodzonych w latach 80., czyli ostatniego dużego baby boomu. Teraz, na pierwszy rzut oka, choć kobiet w wieku, w którym zwykle Polki myślą o zakładaniu bądź powiększaniu rodziny, jest mniej, warunki do podejmowania decyzji o rodzicielstwie są o niebo lepsze: rekordowo niskie bezrobocie, trwający od lat wzrost gospodarczy (tylko w niewielkim stopniu zakłócony w ostatnich latach), dodatek 500+ (od stycznia 800+), benefity (bon turystyczny, wyprawka dla ucznia). Dlaczego Polki nie rodzą dzieci?

Bo z badań CBOS wynika, że dwie trzecie Polek w wieku rozrodczym deklaruje, że dzieci nie chce. Nie planuje, nie zamierza rodzić pierwszego lub kolejnych. Oczywiście wiadomo, że wiele ciąż i tak nie jest planowanych, ale sama postawa kobiet wobec prokreacji jest dowodem, że stoimy – jako państwo – przed ogromnym problemem. Co go spowodowało?

Nie można bagatelizować czynników takich jak pandemia i wojna w Ukrainie, które zasiały (pogłębiły) niepewność i osłabiły zdrowie psychiczne potencjalnych matek i ojców. W warunkach niepewności rozsądek podpowiada, by unikać nowych, obciążających sytuacji.

Najważniejszy czynnik: brak wiary w opiekuńcze państwo

Jednak to tylko część odpowiedzi. Wydaje się, że jeszcze ważniejszym czynnikiem stopującym decyzje prokreacyjne jest brak wiary w państwo. Tak: państwo, które przez ostatnich osiem lat kreowało się na opiekuńcze i omnipotentne, a które nie naprawiło tak ważkich dla poczucia bezpieczeństwa sektorów usług publicznych, jak ochrona zdrowia i edukacja – nietrudno zauważyć, że obydwa z punktu widzenia osób myślących poważnie o posiadaniu dzieci są kluczowe. To samo można powiedzieć o polityce mieszkaniowej. Milion tanich mieszkań można znaleźć tam, gdzie milion elektrycznych samochodów polskiej produkcji, czyli w prezentacjach premiera i jego współpracowników w PowerPoincie, a kolejne programy rządowe powielają schemat kompromitacji.


WSZYSTKIE BŁĘDY W SPRAWIE JOANNY

Gdzie popełniono błąd, w wyniku którego kobieta potrzebująca psychicznego wsparcia została straumatyzowana i mogła stracić resztki zaufania nie tylko do państwa, systemu, ale przede wszystkim – profesjonalistów medycznych? >>>>


I wreszcie, kwestia aborcji. To, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego przerazi Polki, było oczywiste – krótko po wyroku mówili o tym głośno eksperci Polskiej Akademii Nauk. Tragedie na oddziałach ginekologiczno-położniczych związane z odwlekaniem decyzji o przerwaniu ciąży mimo zagrożenia zdrowia i życia matki czy ostatni skandal z zachowaniem policji w sprawie pani Joanny, która zdecydowała się przerwać ciążę na własną rękę (czego prawo nie zabrania), to bez wątpienia finalne akcenty wpływające na prokreacyjne decyzje Polek.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł