W Berlinie upamiętnią Polaków

02.11.2020

Czyta się kilka minut

W ubiegły piątek Bundestag zdecydował – głosami wszystkich partii prócz nacjonalistycznej AfD – że w centrum Berlina powstanie miejsce poświęcone polskim ofiarom II wojny światowej. Dyskusja na ten temat trwała od kilku lat. Teraz, po decyzji Bundestagu, zaczyna się jej nowa odsłona: szukanie odpowiedzi na pytanie, jak takie miejsce powinno konkretnie wyglądać. Dla jednych ważniejsza jest forma symboliczna i reprezentacyjna, którą mógłby pełnić pomnik. Dla innych istotniejsze jest, by taka przestrzeń służyła edukacji i dialogowi między młodym pokoleniem Niemców i Polaków.

W trakcie debaty niemieccy posłowie mówili o polskim oporze wobec niemieckiej okupacji, o AK oraz powstaniu warszawskim, o systematycznym mordowaniu cywilów i inteligencji. O tych podstawowych dla nas rzeczach przeciętny Niemiec nie wie nic. Szef dyplomacji Heiko Maas jako przykład tej niewiedzy podał artykuł w niemieckiej prasie: informował o jego udziale w obchodach powstania w getcie warszawskim, podczas gdy Maas był w Warszawie 1 sierpnia, by oddać cześć uczestnikom i ofiarom powstania warszawskiego.

Nowe miejsce ma więc wypełnić białe plamy w niemieckiej kulturze pamięci. Przed nami kolejne lata konkretyzowania się szczegółów przedsięwzięcia. Wzorem, pewnie niedoścignionym, jest Pomnik Pomordowanych Żydów Europy w centrum Berlina, który łączy część pomnikową (frapujący plac ustawionych obok siebie betonowych bloków) i wystawienniczą, która informuje o Holokauście. Od chwili powstania w 2005 r. jest on obowiązkowym punktem na liście miejsc do odwiedzenia w stolicy Niemiec.

Decyzja, że w Berlinie powstanie miejsce opowiadające także o polskich ofiarach, to ważny moment dla stosunków polsko-niemieckich. ©

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Dziennikarz mieszkający w Niemczech i specjalizujący się w tematyce niemieckiej. W przeszłości pracował jako korespondent dla „Dziennika Gazety Prawnej” i Polskiej Agencji Prasowej. Od 2020 r. stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2020