Ukraińska kontrofensywa: odliczanie do D-Day

Patrząc na ostatnie kilkanaście dni, trudno wskazać moment, gdy można by powiedzieć: zaczęło się! Jedno jest pewne: dynamika wojny się zmienia.
Czyta się kilka minut
Ukraiński policjant przed budynkiem trafionym przez rosyjską rakietę. Awdijiwka, Ukraina, 17 marca 2023 r. / fot. Evgeniy Maloletka/Associated Press/East News /
Ukraiński policjant przed budynkiem trafionym przez rosyjską rakietę. Awdijiwka, Ukraina, 17 marca 2023 r. / fot. Evgeniy Maloletka/Associated Press/East News /

Niezależnie od tego, czy drony eksplodujące nad Kremlem to dzieło Ukrainy (jako pokaz własnych możliwości i słabości wroga), czy Rosji (jako inscenizacja mająca mobilizować społeczeństwo i uzasadniać ataki odwetowe) – wpisują się one w zmieniającą się dynamikę wojny. Patrząc na ostatnie kilkanaście dni, trudno wskazać moment, gdy można by powiedzieć: zaczęło się! To raczej suma i intensywność zdarzeń sprawiają, iż można odnieść wrażenie, że albo trwa finalne odliczanie, albo „ukraiński D-Day” już się zaczął, tyle że nie od jednej „Normandii”, lecz od serii mniejszych (taktycznych) uderzeń w różnych miejscach i charakterze.


DRONY NAD KREMLEM

ANNA ŁABUSZEWSKA: Dwa drony spadły w nocy na kopułę Pałacu Senackiego na Kremlu. To ukraińska próba ośmieszenia rosyjskiej obrony przeciwlotniczej i przestraszenia Putina czy rosyjska inscenizacja, dostarczająca pretekstu do kolejnego zmasowanego ataku na Ukrainę?


Bo ostatnio nie ma dnia, by strona ukraińska nie podejmowała jakichś akcji ofensywnych. Mamy nasilające się ataki (dronów, rakiet) na cele na terenach okupowanych (szczególnie liczne na Krymie, nawet kilka dni pod rząd), a także na rosyjskim pograniczu. Ataki grup dywersyjnych na linie kolejowe (Briańsk). Pożary w składach wojskowych w Rosji. Zamach na Zachara Prilepina, piewcę wojny (sygnał dla podobnych mu: możemy was dosięgnąć). Towarzyszą temu komunikaty władz tworzące celowo zamęt informacyjny, jak ogłoszona w Chersoniu kilkudniowa godzina policyjna i zakaz poruszania się drogami w obwodzie chersońskim – co może sugerować (zwodzić?), że tam ruszy atak.

Także Rosja uderza intensywniej. Celem rakiet i dronów są, można sądzić, obiekty uznane za ważne dla ukraińskiej logistyki. Jest też coraz więcej ofiar cywilnych; najwięcej jednorazowo w Humaniu (23 zabitych w trafionym bloku) i Chersoniu (3 maja zginęło lub odniosło rany 70 cywilów, gdy rakiety spadły na markety ATB i Epicentr, jedyne otwarte w mieście). I po tej stronie nasila się zamęt informacyjny – nawet jeśli obelżywe ataki na ministra obrony ze strony szefa Grupy Wagnera mogą być wymówką, dlaczego jego ludzie wciąż nie zdobyli Bachmutu.


CO SIĘ DZIEJE Z ROSJANAMI

ANNA ŁABUSZEWSKA: Oto opowieść o tym, jak dyktator, który postanowił rządzić dożywotnio wielkim krajem, stworzył równoległą rzeczywistość. I o tym, jak ludzie uwierzyli, że takie rządy dadzą im szczęśliwe życie w chwale.


Jedno pozostaje niezmienne: Rosja może skończyć to z dnia na dzień, wystarczy, że przestanie walczyć. Ale dla Putina wojna bez widoków na sukces najwyraźniej jest lepsza niż pokój, który trudno byłoby sprzedać poddanym jako zwycięstwo – nad Ukrainą i Zachodem. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2023