Reklama

Ucieczka przed rzeczywistością

Ucieczka przed rzeczywistością

03.08.2021
Czyta się kilka minut
Skoro połowa naszej wspólnoty obywatelskiej nie wykazuje dbałości o dobro wspólne, zadaniem klasy politycznej jest narzucenie rozwiązań optymalizujących bezpieczeństwo.
Szczepienia przeciw COVID-19 w sanktuarium w Świętej Wodzie (woj. podlaskie), 1 sierpnia 2021 r. MICHAŁ KOŚĆ / FORUM
W

W bezwzględnych liczbach rozwój czwartej fali COVID-19 wygląda w Polsce wciąż niepozornie. Jednak tempo przyrostu zakażeń przyspiesza i nie trzeba nawet dobrze rozumieć działania postępu geometrycznego, żeby zdać sobie sprawę, że to ostatnie tygodnie względnego spokoju – starczy przypomnieć sobie, jak wyglądała dynamika zdarzeń w innych państwach. W Wielkiej Brytanii, gdzie fala dopiero co zaczęła opadać z bardzo wysokiego poziomu, epidemiolodzy przypuszczają, że miało na to wpływ zamknięcie szkół oraz skuteczna izolacja osób zakażonych. O tym że na Wyspach były to „tylko” trudne momenty, a nie kolejna narodowa trauma, zdecydował jednak jeden z najwyższych w Europie odsetków osób zaszczepionych.

Tymczasem w Polsce w sposób niemal lustrzany względem wzrostu zakażeń spada liczba szczepień – obecnie wykonuje się jedną trzecią tego, co w połowie czerwca. Co więcej, z obecnej – wynoszącej nieco ponad 48 proc. ogółu ludności – grupy osób, które zgłosiły się na szczepienia, udział tych, którzy są w tej chwili tylko częściowo zaszczepieni (czyli, upraszczając, czekają na swoją drugą dawkę), jest w Polsce najmniejszy spośród większości krajów Unii (mniej oczekujących mają np. Węgry i Rumunia), co oznacza, że pula ludzi gotowych w ogóle skorzystać z możliwości uodpornienia się ulega właśnie wyczerpaniu.

W siedem miesięcy po początku całej akcji rozważania, że jakąś nową akcją promocyjną można szybko nakłonić znaczny odsetek tej połowy, która omija szczepienia szerokim łukiem, to tylko ucieczka polityków przed rzeczywistością. Owszem, nie mamy pewności, jak wyegzekwować ewentualny przymus szczepień w pewnych kategoriach zawodowych – np. medyków i nauczycieli. Ale perspektywa kolejnego semestru hybrydowej nauki jest czymś chyba gorszym niż bałagan wynikający z konieczności zastąpienia niezaszczepionych nauczycieli w pierwszych tygodniach września. Ostatnie półtora roku nauczyło nas, że udają się jakoś, w sposób nie do końca zadowalający, ale jednak, rzeczy, które jeszcze niedawno były poza granicą wyobraźni.


CZYTAJ WIĘCEJ: AKTUALIZOWANY SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>


To jednak wymagałoby odwagi i powagi ze strony rządzących, a także tych, którzy mają ambicję ich zastąpić. Gotowości zaszkodzenia notowaniom własnej partii, wyjścia poza logikę wzajemnego ignorowania się i podstawiania nóg. Skoro mniej więcej połowa naszej wspólnoty obywatelskiej, skądinąd przekonanej, że „wszyscy Polacy to jedna rodzina”, nie wykazuje ani śladu dbałości o dobro wspólne, ani choćby egoistycznej chęci ochrony własnego zdrowia, to zadaniem klasy politycznej jest narzucenie rozwiązań optymalizujących bezpieczeństwo jednostek i zachowanie wspólnego dobra. Przy czym maksymalna możliwa ochrona jednostkowych swobód nie oznacza ich fetyszyzowania. Demokracja liberalna służy wyważeniu sprzecznych racji i szukaniu najmniej dotkliwych sposobów na narzucanie woli większości tam, gdzie prawo i rozum wskazują, że to konieczne.         

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No i gitara, wszystko coś Pan, Panie oportunista napisał to tylko prawda, nic dodać nic ująć. Żadne tam medyki nie będą Pana uczyć, że tam jakieś staruchy to ludzie co by jeszcze się przydało, żeby pożyli, a medyki to tych staruchów i jakichś słabeuszy a pewnie i zakłamanych trochę leczyć muszą, a jak zachorują to leczyć nie będą. A i racja, szczepienia to manipulacja jak nic, kase tylko zabrać za to pisanie i nic od siebie. A ja żem to za darmo napisał, abo się z Panem zgadzam - po co czip i przeciwciała jak one genetycznie już są dane i działają.

Jest szczepionka, kto chciał się zaszczepił, seniorzy niemal wszyscy zaszczepieni, medycy zaszczepieni, nauczyciele zaszczepieni. Szczepionki na pniu dostępne. Zatem kto i czym ryzykuje? Tylko i wyłącznie nie zaszczepieni, własnym zdrowiem. Nikogo nie narażają, tylko i wyłącznie siebie wzajemnie. Alkohol zabija, tytoń zabija, otyłość zabija. Grubych nie wysyłamy przymusowo na odchudzanie, alkoholu i tytoniu nie delegalizujemy, to o co chodzi z tym kociokwikiem wokół szczepionek?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]