Reklama

Twarz generała Sikorskiego

Twarz generała Sikorskiego

29.01.2009
Czyta się kilka minut
Śmierć generała Władysława Sikorskiego 4 lipca 1943 roku pozostaje do dziś niewyjaśnioną zagadką. Nie wiemy: czy była to katastrofa czy też generał został zamordowany.
Rekonstrukcja twarzy gen. Władysława Sikorskiego w chwili jego śmierci /Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie
N

Na zlecenie Instytutu Pamięci Narodowej krakowscy naukowcy przeprowadzili kompleksowe badania kryminalistyczne niejako "nadrabiając zaległości" sprzed ponad sześćdziesięciu lat. Przypomnijmy podstawowe fakty. Po tragicznej śmierci generała nie wykonano żadnych badań sądowo-lekarskich jego zwłok. W pół wieku później, kiedy przenoszono jego szczątki do Polski (wrzesień 1993) również nie przeprowadzono profesjonalnych oględzin. Dopiero w roku ubiegłym wykonano wszystkie możliwe naukowo-sądowe badania, których wyniki poznaliśmy dziś na konferencji prasowej.

Krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych przeprowadził istotną część badań, a także je koordynował. W Instytucie przeprowadzono badania toksykologiczne (na obecność trucizn), ustalono i porównano kod DNA, zbadano fragmenty tkanin z zachowanych fragmentów odzieży generała oraz stworzono tak zwany "portret przeżyciowy".

Czy został otruty?

Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ szczątki generała (w wyniku niedbałego ich zabezpieczenia w roku 1993 podczas przewożenia do Polski) uległy dość dużym zniszczeniom. Ponadto dla badań toksykologicznych głównym wrogiem jest właśnie upływający czas. Tak "tradycyjne" trucizny jak arszenik są na tyle trwałe, że naukowcy są w stanie wykryć je nawet po 60 latach. Gorzej jest z innymi truciznami o charakterze organicznym, które ulegają szybkiej degradacji. Gdyby zamachowiec (lub zamachowcy) użyli w celu otrucia generała trucizny w postaci jadu zwierzęcego, to jej wykrycie po 60 latach byłoby niemożliwe.

DNA

Bardzo ważne dla śledztwa prowadzonego przez IPN okazały się badania identyfikacyjne DNA. Chodziło o potwierdzenie, że na Wawelu został pochowany generał Sikorski i że jego zwłoki nie zostały na przykład podmienione. Z pochowanych na Wawelu szczątków pobrano w tym celu najtwardsze zachowane elementy: fragmenty kości udowej oraz zębów. Oczyszczono je, starto z nich zewnętrzną warstwę, a potem w specjalnych roztworach usuwano DNA innych osób, które mogło się pojawić podczas przenoszenia zwłok. Wreszcie poddano izolacji DNA i porównano z materiałem biologicznym pobranym od żyjącej wnuczki siostry generała Sikorskiego. Potwierdzono tożsamość szczątków generała.

Zabity przez kulę

Wśród wielu "spiskowych teorii" na temat śmierci generała Sikorskiego powtarzana była też i taka: generał został postrzelony lub też zastrzelony. Ci, którzy widzieli jego zwłoki w roku 1943, powtarzali informację o dziurze w głowie. W Instytucie Ekspertyz Sądowych (Pracownia Badania Mikrośladów) zbadano skład metalicznych drobin, które znajdowały się w obrębie zwłok, na dnie trumny generała. Wśród tych interesujących materiałów była kulka przypominająca śrut. Należało zatem ustalić jej skład chemiczny. W trakcie badań okazało się, że nie tylko ta kulka, ale też inne fragmenty metali pod względem składu chemicznego i materiału porównawczego odpowiadały spoinie, która łączyła brzegi trumny.

Obrażenia głowy

W badanej czaszce generała znaleziono niewielkie obrażenia okolic lewego oka. Znaleziono tam resztki drewna, którym okazała się Daglezja - drzewo rosnące w Ameryce Północnej. Być może feralnego 4 lipca 1943 roku wieczorem podczas upadku samolotu do wody generał uderzył głową w jakiś przedmiot wykonany z tej rośliny (w latach 40. ubiegłego wieku wykonywano z tego gatunku sosny drewniane skrzynki). Najprawdopodobniej uraz ten nie był przyczyną jego śmierci.

Wybuch na pokładzie

W Instytucie Ekspertyz Sądowych przeprowadzono także badania kryminalistyczne zachowanych fragmentów odzieży generała. Poszukiwano ewentualnych uszkodzeń, które mogłyby potwierdzać lub wykluczać wersję związaną z wybuchem na pokładzie Liberatora podłożonej bomby. Teoretycznie: ślady po takim wybuchu są trwałe. Tak samo jak ewentualne użycie noża czy innego ostrego narzędzia, którym by tę odzież pocięto.

Twarz generała

Nie dysponujemy (choć być może zostały one zrobione) żadnymi zdjęciami generała Sikorskiego wykonanymi po jego śmierci. Dzięki pracy antropologa sądowego i serii zdjęć wykonanych w Zakładzie Radiologii CM UJ powstał "portret przeżyciowy" generała. Można powiedzieć, że w Instytucie Ekspertyz Sądowych zobaczyliśmy dziś po raz pierwszy od ponad sześćdziesięciu lat twarz Władysława Sikorskiego w chwili jego śmierci.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]