Tora o koszernym pożywieniu

W Księdze Przysłów jest powiedziane: „Wszelka mowa Boża jest czysta” (Prz 30, 5), z czego wynika, powiada Raw, że nakazy kaszrutu (koszerności) zostały dane po to, by oczyścić ludzi.
Czyta się kilka minut
Paweł Reszka / / Fot. Grażyna Makara
Paweł Reszka / / Fot. Grażyna Makara

Z kolei rabin Tanhum ben Hanilai porównał nakazy kaszrutu do nakazów lekarza, który poszedł odwiedzić dwóch pacjentów: jednego, który zdaniem lekarza miał żyć, i drugiego, którego czekała rychła śmierć. Temu, który miał żyć, medyk zalecił, co ma spożywać i czego unikać. Temu drugiemu rzekł: jedz to, na co masz ochotę.

Tak jest z narodami. Tym, które nie są przeznaczone do życia w Świecie Przyszłym, Bóg rzekł w Księdze Rodzaju: „wszystko, co się rusza i co żyje, wam będzie na pokarm” (Rdz 9, 3). Ale Izraelowi, który przeznaczył do życia wiecznego, nakazał w Księdze Kapłańskiej: „Te są zwierzęta, które jeść będziecie, ze wszystkich zwierząt, które są na ziemi” (Kpł 11, 2). Bardzo trudna do przełknięcia przypowieść.

Jedzenie koszerne wymaga dyscypliny. Trzeba trzymać się zasad. A pedagogika w judaizmie podsuwa takie oto przekonanie: jeśli ktoś zdoła zachować dyscyplinę w jednej sferze życia, to będzie mu też łatwiej o dyscyplinę w innych. Socjologowie mogą dodać, że zasady koszerności oddzieliły od siebie wspólnoty. Religijny Żyd nie mógł w zasadzie niczego jeść w domu obcym. Nie mógł poza wodą niczego pić. Nawet wina, bo za koszerne uchodzą tylko winne grona zbierane przez Żydów. Pełna samoizolacja społeczna. Te zasady przypominać mają o odrębnym i wyjątkowym statusie Żydów.

Zasady koszerności wyłożone przez Mojżesza i dzisiaj interpretowane, wzbogacane (Tora ustna jest wszak dziełem otwartym, nieskończonym), są w sumie dość proste: zakazują spożywania mięsa zwierząt, które mają kopyta rozdwojone i przeżuwają. Z listy potraw wypadają wielbłądy, króliki, zające, świnie. Wolno jeść ryby, poza tymi, które nie są pokryte łuską (wypada przepyszny węgorz). Zabronione są wszelkie owoce morza, w tym krewetki. Jeść należy mięso bez krwi. Dlatego zwierzę musi być w szczególny sposób, wysoce humanitarny, zabijane (szechita). Tora wprost zakazuje okrutnego postępowania ze zwierzętami. Nie wolno jeść zwierząt chorych. Nie wolno zabijać samic w ciąży. W zasadzie można spożywać prawie wszystkie rośliny. Nie wolno łączyć mięsa z mlekiem. Oznacza to, że do spożywania mleka i innych potraw należy używać innych sztućców i garnków. Przerwa między potrawami mlecznymi a mięsnymi musi być nie mniejsza niż trzy godziny. Dzisiaj bywają poważne problemy z żywnością przetworzoną oraz z genetycznie modyfikowanymi roślinami. Potrzebna jest wtedy rabinacka decyzja. Podaję ogólne założenia, ale w praktyce bywa to dość skomplikowane.

Dlaczego Żydzi przestrzegają zasad koszeru? (Wprawdzie coraz mniej liczni, w Stanach Zjednoczonych jest to nieco ponad 20 proc. mieszkających tam Żydów). Nie dlatego, że jedzenie koszerne jest zdrowsze lub lepsze. Powód jest tylko jeden: bo tak nakazuje Tora, bo tak nakazuje Pan w Księdze Kapłańskiej. Nie ma od tych zasad odwołania. Nie ma tu miejsca na ustępstwa. Nie musimy rozumieć tych zasad dietetycznych. Nie muszą być uzasadniane przez ludzki rozum. Przestrzegać ich należy nie dlatego, by Bogu uczynić przyjemność. Zachowuje się koszer, jak uczy wielki Nahmanides, bo w ten sposób podnosi się i rozwija sfera duchowa człowieka, łącząc to, co duchowe, z tym, co materialne. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2016