Reklama

Tam, gdzie kończy się Rosja

Tam, gdzie kończy się Rosja

09.09.2008
Czyta się kilka minut
Dziewczyny wyglądały jak motyle nad rumowiskiem, jak rajskie ptaki nad śmietnikiem. Złoto, srebro, ondulacje, przezroczystości, lakier, tusz i drogeria od samego rana. Jakiś imponujący heroizm w tym tkwił, jakaś wzruszająca desperacja - pisze Andrzej Stasiuk
Z

Zabajkalsk wyglądał jak zrujnowany. Wszystko było szare i zakurzone. Jakby go wybudowali i zaraz specjalnie zniszczyli. Tylko dworzec jakoś się trzymał. Miał napisy po angielsku i chińsku, że kontrola paszportowa, cło i tak dalej. Razem z nami z pociągu wysiadło kilkudziesięciu Chińczyków z bagażami. Pod okiem rosyjskich strażników granicznych pokonali stalową kładkę ponad torami i prawie natychmiast znikli. Nigdy wcześniej nie widziałem, by tak wielu ludzi z taką ilością pakunków tak szybko wsiadło do kilku autobusów i furgonetek, by po chwili przepaść bez śladu. Pojechali w stronę przejścia granicznego. My poszliśmy szukać hotelu. Był tylko jeden w mieście, nazywał się "Rossija" i należał do kolei.

Nikt obcy nie przyjeżdżał do Zabajkalska. Patrzyli na nas jak na kosmitów. Na nasze buty, na plecaki. Kto wie - może byliśmy w ogóle pierwszymi nie-Rosjanami i ...

17254

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]