Reklama

Ładowanie...

Szok nastąpi później

17.02.2009
Czyta się kilka minut
Obława na bandytów? Ćwiczenia policji? Nie, to amerykański policjant z rewolwerem gotowym do strzału przeszukuje dom po eksmisji lokatorów. Nie było ich stać na spłacanie kredytu. Zwycięskie zdjęcie konkursu World Press Photo wywoła zapewne wiele kontrowersji, bo po raz pierwszy od wielu lat nie pokazuje ofiar wojen i kataklizmów.
W

Wojny i kataklizmy dzieją się gdzieś daleko, a kryzys dotknie wszystkich, już czai się za drzwiami, choć najpierw dokona zamachu na nasze konto w banku. Dlatego ta fotografia poruszy wszystkich. Podziwiam i doceniam werdykt jury, które wzniosło się ponad standardy i wybrało zdjęcie na pozór nieatrakcyjne, czarno-białe, zabałaganione. Ale im dłużej na nie patrzymy i staramy się wyobrazić sobie sytuację, którą sfotografował Anthony Suau, tym większe ogarnia nas przerażenie. Bo w takiej sytuacji mogą znaleźć się miliony ludzi na całym świecie. Widzieliśmy zdjęcia zwalnianych pracowników banków wychodzących z biur z kartonami, widzieliśmy spadające na łeb, na szyję krzywe indeksów giełdowych. Ale jak pokazać najgorsze skutki kryzysu? Właśnie tak - to naprawdę mocne zdjęcie, aż ciarki chodzą po plecach.

Anthony Suau został laureatem głównej nagrody po raz...

2817

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]