Reklama

Synod jak sobór

Synod jak sobór

18.10.2021
Czyta się kilka minut
Ten Synod ma doprowadzić do zmiany mentalności i struktur Kościoła, który przez stulecia doskonalił swoje struktury hierarchiczne, by nie powiedzieć – autorytarne.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
W

Właśnie przeczytałem „Vademecum Synodu o synodalności” – „oficjalny podręcznik słuchania i rozeznawania w Kościołach lokalnych” napisany na potrzeby pierwszego etapu (do kwietnia 2022 r.) rozpoczętego właśnie Synodu Biskupów. Trudno nie zauważyć dobrych stron tego wydarzenia. Choćby intrygująca deklaracja, że celem Synodu nie jest tworzenie dokumentów, ale to, by „się zrodziły marzenia, powstały proroctwa i wizje, by rozkwitły nadzieje...”. No i wstępna zapowiedź-konstatacja, że „w obliczu aktualnych znaków czasu konieczna jest zmiana mentalności i struktur kościelnych”.

Podstawę doktrynalną Synod znajduje w dokumentach Soboru Watykańskiego II, który głosił, że „Ogół wiernych, mających namaszczenie od Świętego, nie może zbłądzić w wierze i tę szczególną swoją właściwość ujawnia przez nadprzyrodzony zmysł wiary całego ludu, gdy poczynając od biskupów aż po ostatniego z wiernych...

3996

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

a szkoda, bo należało mówić i krzyczeć, od dekad

Rozliczanie błędów i wypaczeń, oraz wytyczanie nowych kierunków, doskonale obrazuje przemówienie Władysława Gomółki, wygłoszone na VIII Plenum KC PZPR 20.10.1956 r. Z pozoru bez związku, ale kto ciekaw lektury odnajdzie analogie. Najbardziej bawi mnie fragment o niemożności błądzenia ochrzczonych i oświeconych Duchem owieczek i to bez wyjątku, tych zdrowych, tłustych, chorych i "niepełnowartościowych". Gdyby Kościół zaczął traktować serio ich głos, to włos się jeży na głowie, co musiałby usankcjonować.

W poprzek jeśli nie pod nurt trendów społecznej pyskówki w Polsce, synod wola o namysł nad sprawami, namysł , któremu po pierwsze potrzeba czasu( rozciągnięcie w czasie) i po drugie i ważniejsze - nie ma to być rozliczanie , to nie plenum ani zjazd partii , jak się tu sugeruje. To namysł , często krytyczny, nad sprawami tego świata, w kontekście naszej wędrówki TAM. namysł, rodzaj naradzenia się , tak jak naradza się małżeństwo, rodzina , gdy są sprawy do zastanowienia i rozwiązania. Czas na to najwyższy. I nie zapomnijmy pomodlić się za Papieża...

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]