Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Świat w formie

Świat w formie

02.05.2013
Czyta się kilka minut
Pięć bajek” Tomasza Ososińskiego, tłumacza, germanisty i filologa klasycznego, to zbiór krótkich próz wyraźnie inspirowanych poezją Zbigniewa Herberta.
K

Klasyczny umiar, wyważone proporcje między dosłownością a alegorią, dbałość o przejrzystość obrazowania i pewnego rodzaju patyna, staroświeckość: Ososiński zaczyna swój zbiór od wiersza o „rzeczach, które są na wymarciu”, a kończy opowieścią o poszukiwaniu najstarszej książki.
Wszystkie wiersze przynoszą pewnego rodzaju prezentację świata. Opowiada się tu o różnych przedmiotowych aspektach tego świata (rybaku, wieżach kościelnych, karetce pogotowia, fortepianie, dzieciach etc.), za każdym razem objaśniając je tak, abyśmy uważali, że oto jesteśmy zapoznawani z tajemniczymi, ironicznymi, magicznymi, nieznanymi sprawami. Podstawowym zamierzeniem Ososińskiego – podpatrzonym u Herberta – było, jak sądzę, pokazanie świata w taki sposób, w jaki nie ogląda go nikt. „Fortepian jest tak naprawdę rodzajem wielkiego zegara” – czytamy w jednym tekście. W innym o czapce niewidce: „skutecznie chroni przed deszczem, upałem i owadami”.
Jednak to nie surrealny humor określa specyfikę tekstów z „Pięciu bajek”, ale powaga refleksji i pouczenia. Podmiot piszący, który jest tu ascetycznym zbieraczem fragmentów świata, imituje język wiedzy lub może pewności wiedzy. Nie narusza tej pewności nawet ironia, będąca tu na usługach deklaratywności. Dlatego możemy odnieść wrażenie, że świat Ososińskiego jest przede wszystkim normatywny, bardzo stabilny, regularny i substancjalny. To świat obiektów, przedmiotów, materii, brył: kamienne schody, marmur, wieże kościelne, gotyckie okna. Jeśli coś się rozsypuje i zmienia postać, to ze starości: jak stare mapy czy stare kościoły. Jeśli coś znika, to dlatego, że ustępuje miejsca czemuś innemu: jak w „Prowincji”, gdy mniej zwarta zabudowa pozwala widzieć więcej. Utwory z tego zbioru są niczym masywne bloki skalne, choć w ramach poetyki fragmentu moglibyśmy o nich myśleć raczej jako o skalnych odłamkach.
Bajkowy ten świat rzadko bywa. Tonacja większości wierszy Ososińskiego nie jest z pewnością pesymistyczna, ale nawet w tych sentymentalno-lirycznych lirykach możemy usłyszeć niepokojącą nutę. Nad wszystkim czuwa jednak stoicko nastawiony obserwator i klasycyzujący pisarz, dlatego towarzyszy nam pewność, że świat nie wypadnie z formy.
Tomasz Ososiński „Pięć bajek”, Biblioteka Współczesnej Poezji Polskiej „Zeszyty Poetyckie”, Gniezno 2012

ANNA KAŁUŻA (ur. 1977) jest krytyczką literacką, pracownicą Zakładu Literatury Współczesnej Uniwersytetu Śląskiego, autorką m.in. książek „Wola odróżnienia. O modernistycznej poezji Jarosława Marka Rymkiewicza, Julii Hartwig, Witolda Wirpszy i Krystyny Miłobędzkiej” oraz „Bumerang. Szkice o polskiej poezji przełomu XX i XXI wieku”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]