Świat w formie

Pięć bajek” Tomasza Ososińskiego, tłumacza, germanisty i filologa klasycznego, to zbiór krótkich próz wyraźnie inspirowanych poezją Zbigniewa Herberta.
Czyta się kilka minut

Klasyczny umiar, wyważone proporcje między dosłownością a alegorią, dbałość o przejrzystość obrazowania i pewnego rodzaju patyna, staroświeckość: Ososiński zaczyna swój zbiór od wiersza o „rzeczach, które są na wymarciu”, a kończy opowieścią o poszukiwaniu najstarszej książki.

Wszystkie wiersze przynoszą pewnego rodzaju prezentację świata. Opowiada się tu o różnych przedmiotowych aspektach tego świata (rybaku, wieżach kościelnych, karetce pogotowia, fortepianie, dzieciach etc.), za każdym razem objaśniając je tak, abyśmy uważali, że oto jesteśmy zapoznawani z tajemniczymi, ironicznymi, magicznymi, nieznanymi sprawami. Podstawowym zamierzeniem Ososińskiego – podpatrzonym u Herberta – było, jak sądzę, pokazanie świata w taki sposób, w jaki nie ogląda go nikt. „Fortepian jest tak naprawdę rodzajem wielkiego zegara” – czytamy w jednym tekście. W innym o czapce niewidce: „skutecznie chroni przed deszczem, upałem i owadami”.

Jednak to nie surrealny humor określa specyfikę tekstów z „Pięciu bajek”, ale powaga refleksji i pouczenia. Podmiot piszący, który jest tu ascetycznym zbieraczem fragmentów świata, imituje język wiedzy lub może pewności wiedzy. Nie narusza tej pewności nawet ironia, będąca tu na usługach deklaratywności. Dlatego możemy odnieść wrażenie, że świat Ososińskiego jest przede wszystkim normatywny, bardzo stabilny, regularny i substancjalny. To świat obiektów, przedmiotów, materii, brył: kamienne schody, marmur, wieże kościelne, gotyckie okna. Jeśli coś się rozsypuje i zmienia postać, to ze starości: jak stare mapy czy stare kościoły. Jeśli coś znika, to dlatego, że ustępuje miejsca czemuś innemu: jak w „Prowincji”, gdy mniej zwarta zabudowa pozwala widzieć więcej. Utwory z tego zbioru są niczym masywne bloki skalne, choć w ramach poetyki fragmentu moglibyśmy o nich myśleć raczej jako o skalnych odłamkach.

Bajkowy ten świat rzadko bywa. Tonacja większości wierszy Ososińskiego nie jest z pewnością pesymistyczna, ale nawet w tych sentymentalno-lirycznych lirykach możemy usłyszeć niepokojącą nutę. Nad wszystkim czuwa jednak stoicko nastawiony obserwator i klasycyzujący pisarz, dlatego towarzyszy nam pewność, że świat nie wypadnie z formy.

Tomasz Ososiński „Pięć bajek”, Biblioteka Współczesnej Poezji Polskiej „Zeszyty Poetyckie”, Gniezno 2012


ANNA KAŁUŻA (ur. 1977) jest krytyczką literacką, pracownicą Zakładu Literatury Współczesnej Uniwersytetu Śląskiego, autorką m.in. książek „Wola odróżnienia. O modernistycznej poezji Jarosława Marka Rymkiewicza, Julii Hartwig, Witolda Wirpszy i Krystyny Miłobędzkiej” oraz „Bumerang. Szkice o polskiej poezji przełomu XX i XXI wieku”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2013

Artykuł pochodzi z dodatku Silesius 2013