Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Strefy chaosu

Strefy chaosu

22.12.2017
Czyta się kilka minut
Najważniejszym chyba wydarzeniem 2017 r. była wojskowa klęska samozwańczego kalifatu, który w Syrii i Iraku przegrał w końcu wojnę z armiami zwykle skłóconych, ale wyjątkowo sprzymierzonych wobec wspólnego wroga światowych mocarstw.
K

Kalifat, który nie tylko zagrażał bezpieczeństwu świata, ale i obowiązującym w nim porządkom, został pokonany, a co najważniejsze – odebrane zostały mu ziemie, na które mógł przyzywać ochotników. Przegrana nie oznacza jednak końca międzynarodówki dżihadystów. Tak jak stara Al-Kaida przeistoczyła się w tzw. Państwo Islamskie, tak i ono objawi się w nowym wcieleniu – a miejsca, w których to się stanie, będą zapewne najbardziej niespokojnymi w roku 2018.

Kilkanaście tysięcy ochotników wracających z wojen bliskowschodnich może oznaczać zagrożenie dla Europy Zachodniej, Kaukazu i posowieckiej Azji Środkowej. Największe niebezpieczeństwo ze strony dżihadystów grozi jednak ogarniętemu wieczną wojną Afganistanowi, Libii, Somalii, a zwłaszcza afrykańskiemu Sahelowi, rozciągającemu się od wybrzeży czerwonomorskich Sudanu po atlantyckie Mauretanii i Senegalu.

Starcie z dżihadystami przyćmiło w tym roku wojny i rozruchy wyniszczające Kongo, Sudan Południowy i Republikę Środkowoafrykańską. Nic nie zapowiada, żeby w przyszłym roku czekały je lepsze czasy. Przeciwnie, wiele wskazuje, że zwłaszcza w Kongu może dojść do humanitarnej katastrofy, porównywalnej do tej z przełomu wieków, kiedy na wojnie, z głodu i chorób zginęło tam prawie 5 mln ludzi.

Tak jak w zeszłym roku, przemoc i chaos grozić będą Birmie i bankrutce Wenezueli, a nieprzewidywalna Korea Północna straszyć będzie świat wojną atomową. Na niespokojnym Bliskim Wschodzie przyczyną napięć będą zastępcze konflikty Iranu z Arabią Saudyjską (Irak, Syria, Jemen, Liban, Katar), a także rozjątrzony na nowo spór o Jerozolimę, którą Donald Trump w imieniu Stanów Zjednoczonych uznał pod koniec 2017 r. za stolicę Izraela.©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w GW, przez dziesięć - w PAP. Razem z wybitnym fotografem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]