Reklama

Sto dni do matury

Sto dni do matury

13.12.2019
Czyta się kilka minut
Utwór „Patointeligencja” w ciągu doby od wrzucenia do sieci miał milion odsłon. Na teledysku grupka chłopaków stoi na tle budynku jednego z najlepszych warszawskich liceów. Mury Batorego wyrastają za plecami Maty, który rapuje o narkotykach, o imprezach, o samobójstwach, o rodzicach z klasy średniej pragnących zapewne dać dzieciom wszystko, a dających wyraźnie nie to, co trzeba.
SCREEN Z YOUTUBE
T

To był ciekawy piątek trzynastego. Najpierw zobaczyłam esemesy od znajomych z UK, pełne naprawdę brzydkich wyrazów, którzy pisali, co chcieliby zrobić Borisowi Johnsonowi, a potem – ponieważ zafascynowana angielskim obłędem nie mogłam przestać scrollować telefonu – nieodgadniony algorytm wyrzucił mi, pośród treści pełnych lamentu nad Brytanią, utwór rapowy młodego człowieka w bordowym sweterku, skrywającego się pod pseudonimem Mata. I tak właśnie na dobre przestałam martwić się brexitem, koszula bliższa ciału, albo bordowy sweterek. Wielkiej Brytanii i tak nie da się już uratować, a nasze dzieci może jeszcze tak.

Utwór „Patointeligencja” w ciągu doby od wrzucenia do sieci miał milion odsłon. Wiele z nich musieli natrzaskać 40-latkowie, bo kiedy weszłam na Facebooka, zobaczyłam, jak koleżanki i koledzy z roczników 70. i 80. na przemian załamują ręce nad tym, co właśnie...

5774

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"A tymczasem „zacząłem robić te rapy, bo już miałem, kurwa, tak dość tego ciepła i piękna”, krzyczy Mata, i co mu na to odpowiedzieć?" Na pewno nie to, że najważniejsze w życiu są pieniądze, praca, kariera, sukces, prestiż, dobrobyt, być kimś, piękne ciało, konsumpcja, seks... Są inne wartości, które nadają życiu głęboki sens, czynią je pięknym i spełnionym...

nachodzi mnie refleksja taka, że oto młode pokolenie dojrzewa do kolejnej hekatomby wojennej rzezi

Przygnębionym tą ponurą grafomanią do jednostajnego, prostackiego podkładu instrumentalnego, promowaną po koleżeńsku przez red. Dziewitt-Meller, proponuję na odtrutkę Dosłowne Parodie. Różnych rzeczy - od disco polo do amerykańskiego popu, w tym oczywiście polskiego rapu i to dużo lepszego niż to tutaj nawet w wersji oryginalnej ;). Link do playlisty: https://www.youtube.com/watch?v=mK3Vl5HxdYo&list=PLUf_PTlMHnV1jHkP5J2Q-xC0l1UbUTNPI. A na serio, to naprawdę jest zaskakująco wiele niezłej, a czasem bardzo dobrej polskiej muzyki popularnej do posłuchania.

"Trudno jednak nie zauważyć, że dla ogromnej większości ludzi konsumpcja zaczęła jawić się jako coś, co można określić już jako nowy styl i sens życia. Dostrzec to można zarówno w sferze szeroko pojętej rozrywki oraz na rynku pracy. Z drugiej strony, znany politolog Iwan Krastew zauważa, że konsumeryzm zawsze produkuje resentyment, oburzenie na jego pustkę i brak wartości." Cyt.za Vivian Fiszer

profesor Matczak ceni sobie artystyczną aktywność syna. Nie słucham rapu ze względu na jednostajne bębnienie muzyki. Ale czasem warto wysilić się aby nadążyć ze zrozumieniem tekstu. Tak jest też z "Patointeligencją".

to może i pato,ale na pewno nie inteligencja.Skoro ktoś nie potrafi dać dziecku miłości,empatii czy zwykłego zainteresowania to pieniądze tego nie zmienią.Utwór żałosny,a jego popularność pseudoartyści zawdzięczają ....prof.Matczakowi.

Lily Allen znana z bardziej wulgarnych aniżeli zabawnych piosenek zdobyła się na to aby ładnie zaśpiewać. Można się nawet wzruszyć. Tyle, że ona POTRAFI śpiewać. https://www.youtube.com/watch?v=CW_ZiojrkVY

I otóż ten biskup Ryś w konkurencyjnej prasie katolickiej napisał był, że w Rosji depresja dotyka 80 procent społeczeństwa. I dodał, że to jest cena za to, że Rosjanie w swojej większości przestali posługiwać się pojęciem grzechu. Nie ma grzechu, nie ma pokuty, nie ma wynagradzania za wyrządzoną krzywdę więc jest agresja i depresja.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]