Reinkarnacja Tuska

Chcąc odwrócić uwagę od pogrążającej Platformę afery reprywatyzacyjnej, Grzegorz Schetyna ogłosił, że kandydatem na prezydenta stolicy będzie Rafał Trzaskowski.
Czyta się kilka minut

To utrudni rozmowy o koalicjach samorządowych z Nowoczesną, która czuje się wystrychnięta na dudka.

Trzaskowski nigdy nie pałał miłością do polityki miejskiej ani w ogóle do stanowisk. Czy więc na pewno o Warszawę tu chodzi? Plotki wskazują na to, że najmniej. Trzaskowski miałby pójść śladem Lecha Kaczyńskiego: zdobyć stołeczny ratusz po to, by z miejsca ruszyć na Pałac Prezydencki. To alternatywa dla wariantu z prezydenturą dla Tuska.

Może być jednak i tak, że za sprawą Trzaskowskiego Schetyna wyborów prezydenckich w ogóle nie doczeka. W Platformie narasta frustracja. Posłowie czują w regionach, że idzie na porażkę w wyborach samorządowych, kwestią jest tylko jej skala. Jeśli Schetyna nie ocali co najmniej 6–7 sejmików wojewódzkich, to jego przyszłość zawiśnie na włosku. Nadzieją zarówno tzw. frakcji młodych, jak i stronników Tuska oraz Kopacz jest dziś właśnie Trzaskowski. Jeśli cała partia wypadnie blado w wyborach, zaś Trzaskowski w Warszawie wygra, to zmiana szefa PO może być formalnością.

Czemu więc Schetyna kręci bicz na własne plecy? Dlaczego był gotowy położyć na ołtarzu coraz cieplejsze relacje z Nowoczesną, z którą miał negocjować wspólnych prezydenckich kandydatów? Po pierwsze, wierzy, że do przyszłego roku ma sporo czasu i sondaże Platformy ruszą do góry. Po drugie uległ presji części partii, a także antypisowskich elit intelektualnych i artystycznych, rozczarowanych Nowoczesną. W obu tych środowiskach Trzaskowski ma wyśmienite notowania – to dla nich idealna reinkarnacja Tuska. Szkopuł w tym, że to wciąż raczej Tusk sprzed kilkunastu lat. Bardziej złoty chłopiec niż twardy lider. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 46/2017