Reklama

Ładowanie...

Raport Pinokia

02.11.2010
Czyta się kilka minut
Finał tego dochodzenia, a wcześniej cały jego przebieg wykazał, że przy skrajnym upartyjnieniu polskiej polityki komisje śledcze stały się nonsensem.
Z

Zmiany w ustawie o komisjach śledczych pozwoliły rządowej większości uchylić się od odpowiedzialności za raport Mirosława Sekuły w sprawie afery hazardowej. Po prostu sprawozdań komisji już się w Sejmie nie głosuje.

Gdy dodać perfekcyjnie wybrany termin - piątkowy wieczór, kiedy media nie mają możliwości pilnować zdarzeń, bo gazety są zamykane, a programy informacyjne telewizji już się skończyły - można powiedzieć, że marketingowa maszyna PO działała do końca bardzo sprawnie. Opozycji pozostały bezsilne protesty. I to głównie pod postacią pytań do przewodniczącego Sekuły.

A nam pozostały ostatnie wrażenia. Nieliczni platformersi na sali sejmowej roześmiani od ucha do ucha. I Sekuła, drewnianym głosem przekonujący, że nie stwierdzono śladów nielegalnego lobbingu, dochodzenie było zaś elementem "wojny polsko-polskiej" oraz co najwyżej dalszym...

6267

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]