Psy i konie: na tropie dzikich przodków

Czyta się kilka minut
Wilk japoński na ilustracji Coenraada Jacoba Temmincka w zbiorze „Fauna Japonica”. / DOMENA PUBLICZNA / WIKIPEDIA
Wilk japoński na ilustracji Coenraada Jacoba Temmincka w zbiorze „Fauna Japonica”. / DOMENA PUBLICZNA / WIKIPEDIA

Były mniejsze i – jeśli wierzyć legendom – przyjaźniej nastawione do ludzi od wielu swoich kuzynów. Ale po epidemii wścieklizny w XVIII w. japońskie wilki, będące endemicznym podgatunkiem wilka szarego, stały się celem polowań. Ostatniego z nich zabito na początku XX w.

Szkoda – bo mówimy o najbliższych znanych dzikich krewnych psów domowych, co wykazały badania genetyczne kilku muzealnych okazów przeprowadzone przez zespół Yoheya Teraia. Naukowcom udało się także ustalić, że ok. 10 tys. lat temu, jeszcze zanim trafiła na wyspy, gdzie odizolowała się od innych dzikich psowatych, wywodząca się z Syberii populacja przodków japońskich wilków skrzyżowała się z udomowionymi już wówczas psami. Kilka procent psiego DNA (najwięcej u ras wywodzących się ze wschodu) wzięło się właśnie z tego zdarzenia.

Wiele podgatunków wilków szarych do dzisiaj spotkać można w różnych miejscach Europy, Azji i Ameryki Północnej i mimo intensywnych badań wciąż nie udało się ustalić, gdzie dokładnie żyła grupa, którą ok. 20 tys. lat temu naszym przodkom udało się udomowić. Wspomniane odkrycia sugerują, że jej poszukiwania rozsądnie byłoby zawęzić do wschodniej Azji.


POWRÓT WILKA

KRZYSZTOF STORY: Żadne inne zwierzę nie budzi w nas takich emocji. Widać to nawet w języku – o ile niedźwiedź czy ryś „idzie”, wilki raczej „grasują”. Wizerunek niebezpiecznego drapieżnika utrwalił się w naszych umysłach.


Nie możemy być pewni również tego, gdzie i kiedy po raz pierwszy doszło do udomowienia koni, ale opisane w „Nature” badania Pabla Librado i współpracowników rzucają światło na pochodzenie współczesnych ras. Badacze przeanalizowali m.in. 273 genomy starożytnych koni pochodzących z okresu od 50 do 2,2 tys. lat temu. ­Genetyczne ślady prowadzą w okolice północnego ­Kaukazu, nad Wołgę i Don. Choć od tysięcy lat w różnych miejscach Eurazji ludzie wykorzystywali kilka oddzielnych genetycznie ras koni, to ok. 4,5 tys. lat temu genetyczny profil udomowionych koni nagle się ujednolica. To właśnie udomowiona nad Donem i Wołgą populacja wypiera wszystkie inne. Widocznie konie te najbardziej nadawały się do tego, by je dosiąść lub zaprząc do ­rydwanów, które niedługo potem pojawiają się na stepach, zmieniając na zawsze sposób ludzkich wędrówek – i prowadzenia walk. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2021