Przekleństwo pamięci

Jest mądrzejsza od nas i wymazuje to, co niepotrzebne. Jest też od nas głupsza i zachowuje nikomu niepotrzebne drobiazgi. Pamięta, co chce pamiętać, i traci to, co chcielibyśmy zachować na zawsze.

Reklama

Przekleństwo pamięci

Przekleństwo pamięci

26.08.2019
Czyta się kilka minut
Jest mądrzejsza od nas i wymazuje to, co niepotrzebne. Jest też od nas głupsza i zachowuje nikomu niepotrzebne drobiazgi. Pamięta, co chce pamiętać, i traci to, co chcielibyśmy zachować na zawsze.
Produkowany w Mielcu samolot Lim-2 zdobi osiedlowy park w Katowicach, 1979 r. HUCK FISHMAN / GETTY IMAGES
A

A było to tak, mniej więcej 500 lat przed naszą erą. Bokser Skopas wygrał w zawodach i zamówił u poety Simonidesa z Keos pieśń pochwalną, która miała być wykonana w czasie celebracji zwycięstwa. Bokser jednak nie docenił kunsztu poety i nie chciał mu wypłacić należnego honorarium, dowodząc, że tylko jedna trzecia poematu poświęcona była atlecie, natomiast dwie trzecie dioskurom Kastorowi i Polluksowi, do których był porównany.

Wedle Skopasa Simonides powinien otrzymać jedynie jedną trzecią obiecanego honorarium, natomiast o pozostałe dwie trzecie, ha, ha, poeta powinien poprosić boskich braci. W czasie bankietu do poety podchodzi stróż i prosi go na zewnątrz, albowiem dwóch panów czeka na niego za bramą. Simonides wychodzi, nie widzi nikogo, ale widzi, że za nim wali się sufit sali bankietowej i grzebie wszystkich żywcem. Jest jedynym ocalałym.

Gdy rodzina chce...

22299

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]