Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pracodawcom świeczkę, pracownikom ogarek

Pracodawcom świeczkę, pracownikom ogarek

26.02.2018
Czyta się kilka minut
D

DOPASOWANIE – w taki sposób resort pracy tłumaczy potrzebę wprowadzenia nowego Kodeksu Pracy, który zastąpiłby ten z 1974 r., wielokrotnie nowelizowany, ale zdaniem rządu zbyt już anachroniczny. Spośród proponowanych zmian część nie przypadnie do gustu pracodawcom, ale i nie wszystkie spodobają się pracownikom.

DOMNIEMANIE ETATU. To chyba najmocniej uderzy we właścicieli firm, którzy nie będą mogli zachęcać do przechodzenia na tzw. samozatrudnienie. W nowym kodeksie pracy sytuacja, w której samozatrudniony świadczy „usługi” jednemu klientowi, w jego biurze i w określonym wymiarze czasu, będzie automatycznie wymagać podpisania umowy o pracę.

LIMIT PREMII w comiesięcznej wypłacie może za to nie spodobać się obu stronom. Zapis skróci wprawdzie pracodawcom kij uznaniowości, którym mogą wymuszać na zatrudnionych większą efektywność, ale pracownicy też stracą, zmiany ograniczą im bowiem możliwość dorobienia do pensji.

URLOP NA ŻĄDANIE ma być bezpłatny, pojawi się za to możliwość skorzystania z płatnego urlopu na godziny. Niewykorzystane wolne dni nie będą już przechodzić na kolejny rok.

WYPŁATA ZA NADGODZINY zostanie podzielona. Wynagrodzenie za pracę po fajrancie (do pewnego limitu godzin) ma trafiać na fundusz powierniczy, który pracodawcy będą mogli wykorzystać na wypłaty np. podczas sezonowego spadku zapotrzebowania na pracę. Z nadgodzin pracownicy ufundują więc sobie coś w rodzaju polisy ubezpieczeniowej od zwolnień. Przynajmniej w teorii.

NOWY KODEKS – za co trzeba pochwalić rząd PiS, który na problematykę parytetów płciowych ma alergię – ma też penalizować wszelkie przejawy dyskryminacji w pracy ze względu na płeć. O ile skuteczniej od starego kodeksu pracy – nie wiadomo, bo wciąż nie znamy ostatecznego kształtu proponowanych przez władze zmian. Jedno wydaje się pewne już w tej chwili. Dostosowanie, o którym mówi rząd, w istocie jest próbą eliminacji największych nieprawidłowości na rynku pracy za pomocą usztywnienia przepisów tam, gdzie dają dziś pracodawcom i pracownikom swobodę. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]