Reklama

Polska czeka, rząd działa jak zwykle

Polska czeka, rząd działa jak zwykle

07.12.2020
Czyta się kilka minut
Organizacja szczepień przypomina inne fronty walki rządu z epidemią. Dotąd strategia była tworzona na bieżąco i klarowała się w ogniu walki. Teraz znów nas to czeka.
Policja na stokach narciarskich w Białce Tatrzańskiej kontroluje przestrzeganie zasad reżimu sanitarnego, 5 grudnia 2020 r. Fot. Paweł Murzyn/East News
W

Władze pracują nad Narodowym Programem Szczepień. Polska zamówiła na razie 45 mln dawek, wiadomo, że w pierwszej kolejności szczepione będą osoby pracujące w ochronie zdrowia, mieszkańcy DPS-ów i innych zakładów opiekuńczych, służby mundurowe i osoby starsze. Od poniedziałku trwają konsultacje ze środowiskiem medycznym, mocno zaniepokojonym ogłoszonymi w piątek warunkami, które muszą spełnić punkty szczepień zgłaszające się do konkursu NFZ. Płatnik chce m.in., żeby punkt pracował pięć dni w tygodniu i obsługiwał tygodniowo przynajmniej 180 pacjentów, musi też posiadać oddzielny zespół wyjazdowy. Warunki lokalowe muszą zapewniać odseparowanie pacjentów, którzy przyszli się zaszczepić. A przy tym wszystkim akcja szczepień nie może zakłócać wykonywania innych świadczeń medycznych.

Tego dokumentu na pewno nie przygotował ktoś pracujący w punkcie szczepień – wskazują praktycy. To są wyśrubowane wymagania, które w dodatku wzajemnie się wykluczają. Doprowadzą do ograniczenia liczby punktów szczepień, a w efekcie nie uda się osiągnąć oczekiwanego poziomu wyszczepienia populacji – ostrzega Porozumienie Zielonogórskie, skupiające właścicieli przychodni podstawowej opieki zdrowotnej. Według rządu to właśnie przychodnie POZ miałyby się stać podstawą akcji, a punkty (szef kancelarii premiera Michał Dworczyk mówił o 8 tys.) powinny działać „w każdej gminie”. Według samych zainteresowanych wymogi spełnią tylko duże jednostki. W małych, gdzie pracuje jeden lub dwóch lekarzy, niemożliwe jest przecież oddelegowanie pracowników wyłącznie do szczepień.


Czytaj także: Wreszcie mamy szczepionkę. Powstała w rekordowym tempie, na podstawie nowej technologii. I jest triumfem nauki, a nie efektem narażania procedur bezpieczeństwa.


Rząd powinien był zawczasu, na sucho, jeszcze przed ogłoszeniem przez firmy farmaceutyczne sukcesu w pracach nad preparatem, przy udziale ekspertów (i praktyków!) opracować realistyczne wymogi dla placówek, przeprowadzić konkurs i zacząć tworzyć dodatkową infrastrukturę. Wysokie wymagania są zrozumiałe, ale te zaproponowane przez NFZ na wstępie wykluczą większość chętnych. Organizacja szczepień przypomina inne fronty walki rządu z epidemią. Dość wspomnieć niewydolny system testowania, nieprzygotowanie szkół na wrzesień, „kolorowanie” powiatów przy użyciu wyłącznie jednego wskaźnika epidemicznego czy zaniedbania przy zakupie szczepionki na grypę. Wszędzie tam strategia była tworzona na bieżąco i klarowała się w ogniu walki. Teraz znów nas to czeka. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Suweren wybrał sobie taki rząd, jaki sam jest. Ci, którzy są intelektualnie i organizacyjnie bardziej sprawni, załatwią sobie zaszczepienie na czas. Ja sobie szczepienie p/grypie zorganizowałem. Tak samo będzie ze szczepieniem p/koronawirusowi. Na głupotę nie ma rady.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]