Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pola manewru

Pola manewru

11.04.2016
Czyta się kilka minut
Już w dzień ogłoszenia adhortacji usłyszeliśmy zupełnie różne jej interpretacje.
Artur Sporniak
Artur Sporniak / Fot. Grażyna Makara
C

Czyżby Franciszek nie rozstrzygnął sporu o komunię rozwiedzionych? Dla kard. Waltera Kaspera – inicjatora dyskusji i nieformalnego przywódcy grupy biskupów będących zwolennikami zmiany dyscypliny wobec rozwodników – sprawa jest oczywista. „Otwarto możliwości i to jest całkowicie jasne” – powiedział on w rozmowie z niemiecką katolicką agencją informacyjną KNA.

Zdaniem niemieckich biskupów, którzy uczestniczyli w obu synodach poświęconych rodzinie, możliwość taką daje wypowiedź papieża w punkcie 301. adhortacji: „Dlatego nie można już powiedzieć, że wszyscy, którzy są w sytuacji tak zwanej »nieregularnej«, żyją w stanie grzechu śmiertelnego, pozbawieni łaski uświęcającej”. „Kwestię dopuszczenia do sakramentalnego pojednania i komunii należy rozpatrywać w kontekście biografii człowieka i jego starań o życie chrześcijańskie” – napisali kard. Reinhard Marx, abp Heiner Koch i bp Franz-Josef Bode w komentarzu zamieszczonym na stronie Konferencji Episkopatu Niemiec.


CZYTAJ TAKŻE:

Andrea Tornielli: Z tekstu „Amoris laetitia” wynika, że wierni mają wolność interpretacji niektórych aspektów nauczania Kościoła o rodzinie.


Tymczasem podczas polskiej prezentacji adhortacji abp Henryk Hoser przedstawił ten dokument właściwie jako aneks do nauczania Jana Pawła II. „Osoby rozwiedzione pod pewnymi warunkami mogą przystępować do komunii św., te, które nie współżyją cieleśnie. To jest zapisane w adhortacji Jana Pawła II i dokument Franciszka idzie po tej linii, bo nie można zmieniać dyscypliny sakramentów. Ta dyscyplina wynika z natury sakramentu, a nie z sytuacji kontekstualnej, kulturowej czy socjologicznej. Trzeba podkreślić, że nie ma tu dużego pola manewru, a że są nadużycia, doskonale wiemy” – mówił bp Hoser w rozmowie z KAI.

Papież wiedział, co robi, gdy na początku adhortacji zamieścił radę: „Nie polecam pospiesznej lektury”. Minie zapewne trochę czasu, gdy w zamyśle Franciszka dostrzeżemy coś więcej niż tylko nowy język cechujący się większą wrażliwością na człowieka. ©℗


WIĘCEJ O PAPIESKIEJ ADHORTACJI W NAJBLIŻSZYM NUMERZE "TYGODNIKA POWSZECHNEGO".
PISZĄ: KS. ADAM BONIECKI, KS. PAUL M. ZULEHNER I PIOTR SIKORA.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ale jest to znak czasów-wroga konfrontacja w coraz powszechniejszej walce wszystkich ze wszystkimi i narastajacy społeczny chaos z braku fundamentalnych wartości. Kiedyś gwarantem tych fundamentalnych wartości cywilizacyjnych, miał być Kościół. A czymże jest Kościół obecnie-czy jedynie miedzynarodową korporacją w strategii walki o przetrwanie we wrogim otoczeniu? Cośmy zrobili z Kościoła bracia chrześcijanie...

Oto idealny przykad, jak nie czytać ze zrozumieniem. Tyle można powiedzieć na temat bełkotu pana Hosera. Przepraszam wszystkie czułe uszy za te twarde słowa, ale niestety wobec ciągłego zgorszenia sianego przez tego człowieka nie potrafię przejść obojętnie.

O Hoserze wiemy, że umoczony jest po uszy w rwandyjskie rzezie. Cytowana powyżej jego wypowiedź wskazuje, że - jak zresztą większość kleru - dotknięty jest również obsesją na punkcie seksu. No niezła mieszanina, coś jak jarmarczna podróba pułkownika Kurtza.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]