Pod prąd

W tej historii są wielkie pieniądze, olbrzymie emocje, kobieta oraz mnóstwo energii. Plan rządu był prosty: potężna giełdowa spółka PGE kupi mniejszego konkurenta, gdańską Energę.
Czyta się kilka minut

Dzięki tej transakcji PGE zyska prawie absolutną władzę nad polskim rynkiem, stanie się narodowym czempionem. Na tyle bogatym, że sfinansuje bajecznie kosztowne inwestycje w energetyce. Inwestycje niezwykle potrzebne naszej gospodarce, jeśli nie chcemy, aby światło nam nagle zaczęło gasnąć.

Nie bez znaczenia było także to, że strategiczny rynek energii pozostanie pod kontrolą państwa. Ponadto na transakcji skorzystać powinno państwo: do jego ogołoconej przez kryzys kasy miały wpłynąć miliardy, dokładnie 7,5 mld zł. Jednak te argumenty nie wszystkich przekonały.

Po pierwsze, gdańska Energa wcale nie chciała stać się częścią potężnego rywala, a Wybrzeże straciłoby hojnego podatnika. Ale ważniejsze były obawy, że narodowy czempion raczej podniesie ceny energii, niż je obniży, a kierować nim będą politycy. Na dodatek wzór wzorów narodowych czempionów, fińska Nokia, ostatnio nieco przyblakła. Ku zazdrości połowy świata przez lata na badania i rozwój przeznaczała niewyobrażalne kwoty. Finansowała aż jedną trzecią fińskich innowacji. Co z tego, skoro nie zauważyła, jak świat się zmienił i znalazł już inny ukochany gadżet. Telefony Nokii zaczęły przegrywać, wielka firma wpadła w tarapaty, ciągnąc za sobą kraj.

Oczywiście można długo się zastanawiać, które argumenty w przypadku PGE i Energi są ważniejsze. Czy krokodyl jest bardziej długi, czy bardziej zielony. Prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel uznała, że do transakcji dojść nie może, bo ograniczyłaby ona konkurencję na rynku. Abstrahując od tego, czy ma rację, trzeba się cieszyć, że mamy takie urzędy i takich urzędników, którzy nie boją się ogłaszać niepopularnych decyzji. Wbrew władzy, pod prąd. To się nazywa demokracja.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2011