Reklama

Piękny dzień

Piękny dzień

10.11.2019
Czyta się kilka minut
Panie, w takie piękne dni jak ten (koniec października, słońce, błękit, trochę przy tym mgliście) myślę, że powinieneś się objawić. Tak jak robiłeś to na początku.
W

W jakiejś przekonywającej postaci, żebyśmy nie mogli udawać, że Cię nie widzimy, że nam się jakiś awatar albo sajensfikszyn wyświetla. Nie wiem, jakiś gorejący krzak odpowiednich rozmiarów na przykład. Tak, żeby nie dało się odwrócić wzroku albo kliknąć, żeby zniknęło. Więc żebyś się objawił w celu ogłoszenia, że już koniec z tym całym Kościołem. Że zwyczajnie nam nie wyszło, chociaż mieliśmy ponad dwa tysiące lat. Bo nie masz zamiaru dalej firmować całego tego cyrku. Oczywiście powinieneś zacząć od biskupów. Żeby przebrali się w jakieś normalne ubrania, wzięli sobie po parę groszy w charakterze odprawy i znaleźli sobie jakieś zwyczajne zajęcia. Bez prawa zajmowania stanowisk kierowniczych. Żeby poszli po prostu do pracy. Pożenili się, z kim tam który będzie chciał, albo żyli na kocią łapę, byle płacili podatki i trzymali się z dala od edukacji. Tak powinieneś zrobić – jeśli w ogóle...

3648

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Katolikofobia Stasiuka przybiera już spore rozmiary, jak czytam ten tekst widzę Pana z pianą na ustach, proszę przez pomyłkę nie udusić redaktora naczelnego, pozdrawiam serdecznie.

EEEE …. chyba niekoniecznie z pianą na ustach (aha - napisałem że się z tego forum zmywam , tzn. nie będę się starał niczego swojego pisać, ale komentowanie jest ok myślę :) ). Po pierwsze pomyślałem o wierzbach - wierzby na rozlewiskach Narwi i nad stawami. Szopen siedzący pod wierzbą. Wierzby wyjątkowo kojarzą się z naturą w swojej pierwotnej postaci. A tymczasem okazuje się, że są sztuczne, zostały bowiem nasadzone przez osadników z Fryzji i Holandii jako ochrona przed krą. W sensie co jest naturalne to - okazuje się - i tak my zrobiliśmy często. Zostawiamy swoje ślady czego się nie dotkniemy i pewnie trzeba z tym żyć. Albo starać się robić to odpowiedzialnie. A jeśli o hierarchów katolickich chodzi czy o zorganizowaną religię w ogóle. Hmmm … nie przyjmują co prawda argumentu "jak nie katolicyzm to co ?" - choć może to być dobry argument - jak nie katolicyzm to skopcy i dobrowolna amputacja genitaliów żeby stać się aniołem ? Czy scjentology żeby wierzyć że wszystkim kręcą ufoludy namalowane kiedyś w jakimś komiksie ?. Katolicyzm może się nie podobać - szczególnie ze swoją hierarchicznością właśnie. Kapłan interpretuje - inni słuchają. Padnij/powstań albo odwrotnie. Dużo formy, mało samodzielnego myślenia - nie dziwota, że od protestantyzmu począwszy bunt polegał na samodzielnym czytaniu pisma (to zresztą powiedziałem dawno temu swojej katechetce, kiedy do imentu znudziło mnie bycie ustawianym z gromnicą w ramach tej czy innej uroczystości - czy ja to mogę wreszcie samemu przeczytać ? - Ucieszyła się chyba, ale i nic nie odpowiedziała, albo odpowiedziała że pokaże mi co mam przeczytać bo sama nie za bardzo czytała - miała za to coś tam podkreślone w ramach "złotych myśli"). Tymczasem to religia rzymska - wymaga obywateli. Czy będę bronić republiki czy klękną przed cezarem to trochę ich sprawa. A - no i celibat oczywiście jest nie teges. Ale tu się akurat coś rusza i jest nadzieja, że hierarchowie zostaną z nim jak Himmilsbach z angielskim :) SPQR - senat i lud rzymski. Jakoś pasuje :)

Jeśli nie katolicyzm ( a właściwie Kościół rzymski ) to prawosławie. Ustrzegło się inkwizycji, wypraw krzyżowych, celibatu, centralizacji władzy w rękach jednego (nieomylnego) biskupa na rzecz synodalności, zamiast jednej stolicy apostolskiej (założonej przez apostoła) ma ich wiele.

a skąd pan, panie Stasiuk, wiesz jak ma być, i co powie objawiony? A może powie, że Mu chodziło o to i żebyś, prochu marny, padł czołem ku ziemi i słuchał? Żeby Kościół rządził, kazał ludziom co mają robić, jak żyć i z kim spać, żeby gromadził pieniądze i pomnażał swój majątek? Żeby jego urzędnicy mogli wszystko, żeby pasali swe owieczki jak chcą, uwodzili im dzieci - dorosłe i niedorosłe, żyli w zbytku, rozbijali się tuningowanymi mercedesami? Żeby ich poplecznicy wykorzystywali wpływy Kościoła dla zdobywania władzy?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]