Reklama

Papieski łącznik

Papieski łącznik

27.01.2009
Czyta się kilka minut
Dokumentacja SB o inwigilacji ks. Adama Bonieckiego to nie tylko ważny przyczynek do działań wywiadu PRL w Watykanie. Skłania ona też do nowych pytań o relacje Kościół-państwo w latach 80. i rolę Jana Pawła II dla budowania przestrzeni wolności, w której tacy duchowni jak ks. Boniecki mogli realizować swą misję.
Druk pierwszego wydania polskiego "L'Osservatore Romano". Od lewej: Antonio Magiotto, ks. Adam Boniecki i Elżbieta Jogałła. Watykańska drukarnia, 1979 r. /fot. z archiwum ks. Adama Bonieckiego
W

Wybór Jana Pawła II sprawił, że wkrótce po 1978 r. pojawiła się możliwość poszerzenia jednej z przestrzeni wolności. Oto w relacjach Kościół polski i Watykan z jednej strony, a władze PRL z drugiej pojawiła się kwestia rozpowszechniania w kraju stworzonej wtedy polskiej edycji watykańskiego dziennika "L’Osservatore Romano". Polska wersja miała być miesięcznikiem - wydawanym w Watykanie, a więc poza komunistyczną cenzurą, ale kolportowanym w kraju, i to poza kontrolowanym przez władze obiegiem, bo głównie przez parafie. Szefem redakcji, mieszczącej się w Rzymie, Papież mianował ks. Adama Bonieckiego, marianina i redaktora "Tygodnika Powszechnego".

Wyjątkowość tej sytuacji sprawiła, że dzieje polskiego "L’Osservatore Romano" są dziś ważne nie tylko dla dziejów wolności prasy w PRL. Historyczny wymiar obecności watykańskiego pisma w komunistycznym państwie może...

22567

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]