Oszukać drapieżnika: gdy pająk brzmi jak osa

Ewolucyjny wyścig zbrojeń między drapieżnikami a ich ofiarami może doprowadzić do mimikry batesowskiej.
Czyta się kilka minut

Mamy z nią do czynienia, gdy ofiary idą na skróty: zamiast inwestować w uzbrojenie albo toksyny, jedynie upodabniają się w jakiś sposób do osobników innego gatunku występującego na tym samym terenie – takiego, którego drapieżniki zostawiają w spokoju. Taka mimikra to dla gatunku naśladującego opłacalna inwestycja, ponieważ koszty związane ze zmianą wyglądu czy zakresu wydawanych dźwięków są często niższe niż koszty wyprodukowania własnej broni. Gatunkowi modelowemu obecność naśladowcy nie zawsze musi być na rękę, ale jeśli oba nie wchodzą sobie w drogę – ponieważ wykorzystują różne zasoby środowiska – mimikra batesowska ma szansę utrzymać się w kolejnych pokoleniach.

Jak donoszą Stano Pekár z Uniwersytetu w Brnie i współpracownicy, właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia u pająków z rodzaju Palpimanus. Są one słabo zabezpieczone przed większymi drapieżnikami, takimi jak gekony, ale w chwili zagrożenia pocierają się, wydając specyficzne odgłosy – bardzo przypominające dźwięki wydawane przez osy z rodziny żronkowatych, obdarzone niebezpiecznymi żądłami. Badacze przeprowadzili eksperyment, w którym podawali drapieżnikom osy oraz pająki zdolne i niezdolne do wydawania odgłosów. Te ostatnie zjadane były najchętniej. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2020