Ostatni wiersz

Pogrzeb ks. Jana Twardowskiego odbył się 3 lutego w Warszawie. Poprzedniego dnia w kościele ss. Wizytek czuwano przy trumnie zmarłego. W żałobnym kondukcie, prowadzonym przez rektora kościoła, ks. Aleksandra Seniuka, trumnę przeniesiono do wypełnionego wiernymi kościoła św. Krzyża.
Czyta się kilka minut
 /
/

Obecni byli m.in. żona prezydenta Maria Kaczyńska, premier i minister kultury. Mszy św. przewodniczył Prymas; koncelebrowali m.in. nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk, metropolita lubelski abp Józef Życiński, biskup warszawsko-praski abp Sławoj Leszek Głódź oraz ponad stu kapłanów z różnych stron Polski. Gregoriańskie śpiewy liturgiczne (po łacinie) wykonał chór z kościoła wizytek.

Homilię, zgodnie z życzeniem zmarłego, wygłosił abp Życiński. Zażyła i długa znajomość łącząca arcybiskupa z poetą, jak i znajomość jego twórczości, pozwoliły ukazać postać ks. Twardowskiego w różnych wymiarach. Spełniono jeszcze jedno jego życzenie: zgromadzeni ze wzruszeniem wysłuchali ostatniego wiersza, który ks. Jan podyktował na łożu śmierci: "Zamiast śmierci / racz z uśmiechem / przyjąć Panie / pod Twe stopy / życie moje / jak różaniec".

Po Mszy przemówił premier, a siostrzenicy zmarłego, Anieli Truszkowskiej, wręczono pośmiertnie nadany przez prezydenta Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Następnie trumnę przewieziono na Pola Wilanowskie, do powstającej świątyni Opatrzności Bożej. Ciało zmarłego przyjęła na wieczny spoczynek krypta zasłużonych, jeszcze w stanie surowym, do której wchodzi się przez podziemny garaż.

O testamencie ks. Jana i wyborze Prymasa nikt nie wspominał. Któż chciałby, żeby ta sprawa zdominowała chwile pożegnania? Może tylko ci, którzy znali zmarłego, pomyśleli o tym, gdy w homilii abp Życiński wspomniał spacery Poety po ukochanych Powązkach. Ale to był moment. Pogrzeb upłynął w atmosferze spokojnej, modlitewnej zadumy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2006