Orbán poszerza swą władzę i kpi z krytyków

Pandemia wymaga podjęcia przez państwo środków nadzwyczajnych, jednak mało które posunęło się tak daleko jak Węgry.
z Budapesztu
Czyta się kilka minut

Od 31 marca rząd może rządzić dekretami, a dziennikarzom grozi więzienie za szerzenie informacji fałszywych lub takich, które budzą niepokój społeczny. Największe kontrowersje wywołał brak ograniczenia czasowego dla tych uprawnień. W kraju i za granicą odebrano to jako kolejny krok w demontażu demokracji przez rządzący od dekady Fidesz. Kilkanaście partii centro­prawicowych wezwało do wykluczenia Fideszu z Europejskiej Partii Ludowej (od marca 2019 r. jest zawieszony).

Ale premier Orbán niewiele sobie z tego robi. Opozycję oskarża o utrudnianie walki z wirusem, a Brukselę o zajmowanie się sprawami drugorzędnymi. Osobiście odebrał dostawę masek z Chin, za to nie wspomina o kwocie 6 mld euro, którą Węgry otrzymają w ramach unijnego pakietu. I otwarcie kpi z krytyki: deklaracja 16 państw UE, że pod pozorem walki z pandemią nie należy naruszać demokracji (niewymieniająca jednak Węgier z nazwy), została dzień później poparta przez sam rząd Węgier. ©


CZYTAJ TAKŻE:

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2020