Opus Dei pod ostrzałem

Czy prałatura personalna Opus Dei przestała istnieć?
Czyta się kilka minut
Fot. AFP / EAST NEWS

Prałatura personalna Opus Dei przestała de facto istnieć, a Franciszek odebrał jej członków świeckich – do takich wniosków doszedł włoski teolog ks. Giancarlo Rocca, komentując wydane przez papieża 8 sierpnia motu proprio modyfikujące dwa kanony prawa kanonicznego: 295 i 296. Odnoszą się one do funkcjonowania w Kościele prałatur personalnych –– Opus Dei jest jedyną taką formacją. 

Pierwszy kanon mówi o władzy prałata jako ordynariusza prałatury (czyli posiadającego niektóre uprawnienia biskupa, np. może powoływać własne seminaria). Drugi określa funkcjonowanie świeckich (zawierają oni z prałaturą umowę regulującą zakres ich obowiązków i praw). Franciszek do pierwszego kanonu dopisał wtrącenie, że prałatura personalna podobna jest do publicznego stowarzyszenia kleryckiego. Drugi kanon doprecyzował dopiskiem: „zachowując przepisy kanonu 107”. Kanon ten każdego katolika przyporządkowuje władzy proboszcza i biskupa jego miejsca zamieszkania. 

Z tych uzupełnień oraz z faktu, że już w 2022 r. papież wprowadził normę, iż prałat nie może być biskupem, a prałatura Opus Dei ma podlegać nie Dykasterii ds. Biskupów (jak dotąd), ale Dykasterii ds. Duchowieństwa, ks. Rocca wysnuł wniosek, że odtąd jedyna prałatura personalna w Kościele, która miała ambicję być specjalną personalną diecezją, stała się zwykłym stowarzyszeniem kapłańskim, do którego oczywiście świeccy nie mogą należeć.

To wniosek zbyt daleko idący. Przedstawiciele Opus Dei bronią się, że dzieło nigdy nie miało ambicji stać się specjalną diecezją i odwołują się do swoich statutów. Rzeczywiście, np. punkt 75. nakazuje „bezwzględnie unikać jakiejkolwiek formy lub pozorów władzy rządzenia” nad świeckimi członkami – zatem, jak każdy katolik świecki, członek Opus Dei np. w sprawach chrztu, ślubu czy pogrzebu zawsze podlegał swojemu proboszczowi. 

Działania Franciszka w dużej mierze motywowane są chęcią prawnego uporządkowania skomplikowanej formacji przypominającej po części i stowarzyszenie kleryckie, i instytut świecki, i pobożne stowarzyszenie wiernych. Obecny prałat ks. Fernando Ocáriz (na zdjęciu) zapowiedział całkowite podporządkowanie się decyzjom papieża.

Świat interesuje co innego. Co oznacza w praktyce, że „wszyscy wierni powinni być pokornie posłuszni Prałatowi i innym władzom Prałatury we wszystkim, co dotyczy szczególnego celu Opus Dei” (p. 88)? Tym celem jest dążenie do świętości poprzez wykonywanie świeckich zawodów – menadżera, sędziego, ministra, premiera...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 35/2023