Opowiadamy miasto

Jacek Purchla: Wysoka rozpoznawalność Krakowa w świecie wynika wprost z niezwykłych zasobów zgromadzonego tutaj dziedzictwa kulturowego. Jedno z wyzwań, przed jakimi stoi obecnie miasto, polega na mądrym zarządzaniu tym kapitałem.

15.11.2023

Czyta się kilka minut

Jacek Purchla / fot. Leszek Szymański / PAP
Jacek Purchla / fot. Leszek Szymański / PAP

MICHAŁ SOWIŃSKI: Jakim miastem jest dziś Kraków?

JACEK PURCHLA: Kraków znajduje się dzisiaj w fazie dynamicznej konfrontacji – pomiędzy wyzwaniami współczesnej cywilizacji a dziedzictwem minionych wieków. Zwłaszcza ostatnie ćwierć wieku to w dziejach miasta okres bezprecedensowej zmiany. Jesteśmy dziś świadkami i uczestnikami gwałtownej modernizacji, jaką niesie z sobą globalizacja. Ale jednocześnie Kraków jest jedną z tych europejskich metropolii, którym udało się zachować swoją unikalną, wynikającą z wielowiekowej historii silną tożsamość. Dziedzictwo kulturowe Krakowa przesądza o jego szczególnym miejscu na mapie europejskiej cywilizacji. Różnorodność, integralność, ciągłość, autentyczność, reprezentatywność, klasa artystyczna i treści dziedzictwa architektonicznego Krakowa zdecydowały przed 45 laty o umieszczeniu dawnej stolicy Polski na liście pierwszych 12 obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zabytkowy rdzeń średniowiecznego miasta został więc uznany przez społeczność międzynarodową za wartość uniwersalną. 

A dziedzictwo niematerialne?

Tu sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Dziedzictwo – to rzeczywiście nie tylko materialne dobra kultury, lecz także nasza pamięć, wybór i tożsamość, zmuszające nas, byśmy wciąż na nowo interpretowali spadek przeszłych pokoleń. W Krakowie proces ten nie ma końca. Nie ma w Polsce drugiego miasta, które by tak obrosło mitem i legendą, a przy tym jego warstwa symboliczna byłaby równie żywa. 

Przeszłość nie ciąży nam nad teraźniejszością?

Przeszłość objawia się w formie zabytków, które, niczym wyspy, opływa ocean teraźniejszości. Dużo ważniejszym w tym kontekście pojęciem jest dziedzictwo – czyli to, jak się do tej przeszłości odnosimy. Mówiąc inaczej, dziedzictwo to proces codziennej reinterpretacji tego wszystkiego, co otrzymaliśmy od minionych pokoleń, celem budowania lepszej teraźniejszości i przyszłości. 

Właśnie ukazała się druga edycja „Encyklopedii Krakowa”, której jest Pan redaktorem naczelnym. To także opowieść o tym, jak zmieniał się Kraków w ostatnim ćwierćwieczu?

Z pewnością. Pierwsze wydanie „Encyklopedii” ukazało się w 2000 roku pod redakcją naukową profesora Jana Małeckiego. Przygotowanie tak monumentalnego dzieła było wielkim sukcesem całego środowiska naukowego Krakowa. W ten projekt były wówczas zaangażowane setki badaczy reprezentujących bardzo różne dyscypliny. 

Skąd pomysł na nową edycję „Encyklopedii”?

Po przeszło dwóch dekadach Kraków dojrzał do tego, aby zweryfikować stan wiedzy na własny temat. Gdy zostałem poproszony przez prezydenta Majchrowskiego o poprowadzenie prac nad kolejnym wydaniem, zdawałem sobie sprawę z ogromu pracy, który mnie i cały zespół czeka. Zaskoczyła mnie jednak skala zmian w różnych dyscyplinach naukowych, bo nie chodziło wyłącznie o przyrost stanu badań i powiązanych z nimi publikacji dotyczących „krakauerologii”, ale i świeżość metodologicznego podejścia, także w naukach humanistycznych i społecznych. Wyzwaniem stało się jednak przede wszystkim ogarnięcie wielowymiarowej zmiany, jaką Kraków przechodził i przechodzi w ciągu ostatniego ćwierć wieku. 

Jakie jeszcze wyzwania wiązały się z przygotowaniem nowego wydania „Encyklopedii”?

Zmieniła się radykalnie perspektywa myślenia o mieście jako takim. W związku z czym musiałem najpierw uważnie przestudiować wersję z roku 2000. Trzeba było zdecydować, co należy rozwinąć i poszerzyć, ale przede wszystkim wymyślić, w jakiej formie chcemy tę wiedzę rozbudowywać. Encyklopedia to wielobój i poszukiwanie kompromisu pomiędzy doborem i koniecznością redukcji informacji a precyzją i rzetelnością przekazu. Dlatego też tę próbę syntezy wiedzy o mieście postanowiłem podzielić na dziesięć dużych obszarów, poświęconych życiu społecznemu, politycznemu, gospodarczemu, kulturalnemu itd. Nad każdym z nich czuwali zaproszeni przeze mnie do współpracy wybitni znawcy różnych aspektów wiedzy o naszym mieście.  

Osobna część poświęcona jest ludziom, którzy przez wieki tworzyli Kraków. 

To ważny, ale i trudny w realizacji rozdział, bo wiele nowych postaci wymagało opracowania. Dodatkowo w ostatnich latach powstało wiele ważnych prac naukowych poświęconych historii Krakowa, których wyniki musieliśmy uwzględnić w naszej pracy. Należy też pamiętać, że każda encyklopedia jest syntezą syntez, więc praca redaktorska w tym wypadku w dużej mierze polega na ciągłej redukcji, czyli dokonywaniu niełatwych wyborów. Trzeba tu koniecznie podkreślić, czym nie jest „Encyklopedia Krakowa” wobec faktu, że Kraków nie doczekał się własnego słownika biograficznego. Encyklopedia nie może spełniać roli takiego słownika, ani tym bardziej wydawnictw w rodzaju „who is who”. Na przeszło 6000 haseł około 1000 to hasła biograficzne, poświęcone monarchom, burmistrzom, wybitnym mieszkańcom i przybyszom współtworzącym przez wieki wielkość i niezwykłość Krakowa, ale też ludziom, którzy determinują życie miasta dzisiaj. Długo się naradzaliśmy, tworząc merytoryczne kryteria wyboru. Znacząco również zwiększyliśmy liczbę kobiet obecnych na kartach drugiego wydania, co przy okazji dobrze pokazuje zmiany, jakie zaszły w ciągu ostatniego ćwierćwiecza w sposobie myślenia o otaczającym nas świecie, a przede wszystkim o roli kobiet w jego tworzeniu. 

Co jeszcze zmieniło się w nowym wydaniu?

Zupełnie inaczej wygląda dział poświęcony środowisku geograficznemu i środowisku naturalnemu Krakowa, nad którym czuwał profesor Zbigniew Mirek. Twórcy pierwszej edycji, i mówię to z ogromnym szacunkiem dla ich pracy, byli przede wszystkim historykami, więc siłą rzeczy koncentrowali się na opisaniu skomplikowanych dziejów miasta. Tworząc drugie wydanie, postawiliśmy sobie ambitne zadanie zbudowania równowagi między przeszłością a tym, co wydarzyło się w ostatnich dekadach. Sam, będąc redaktorem działu poświęconego architekturze i urbanistyce, odkryłem wiele miejsc w Krakowie, których wcześniej nie znałem. Wielokrotnie też przeredagowywaliśmy hasła, wydawałoby się, nienaruszalne. Oznaczało to niekiedy zmianę wielu utrwalonych wcześniej przez pokolenia badaczy poglądów, choćby na sztukę Krakowa. Nie przypadkiem w naszej siatce tematów pojawiło się też wiele nowych haseł. To wszystko świetnie pokazuje, jak bardzo w ciągu tego ćwierćwiecza rozwinęła się humanistyka w Polsce, która z jednej strony rewiduje poglądy na wiele spraw, z drugiej – coraz szybciej zapełnia wiele białych plam, częściowo odziedziczonych jeszcze po PRL-u i epoce cenzury w nauce. Jako zespół redaktorów naukowych przeszliśmy parę etapów pracy nad nową edycją. W ciągu tych kilku lat studiów nad dziejami i współczesnością Krakowa mogłem się przekonać, że procesem jest nie tylko miasto, ale może nim być również encyklopedia. Ta nasza, „Encyklopedia Krakowa” Anno Domini 2023, to zatem produkt naukowego wysiłku zespołu badaczy i refleks aktualnego stanu badań nad różnymi aspektami trwania Krakowa w cywilizacji europejskiej. Mam przekonanie, że stworzyliśmy w ten sposób nową jakość! 

Z jakimi problemami mierzy się dziś Kraków?

Kraków – druga co do wielkości i znaczenia metropolia Polski – jest dzisiaj w dynamicznym procesie poszukiwania dla siebie właściwego miejsca w sieci osadniczej Europy bez granic. Potencjał dziedzictwa pozostaje przy tym naturalnym kapitałem, z jakim Kraków wchodzi w XXI wiek. Wysoka rozpoznawalność Krakowa w świecie wynika wprost z niezwykłych zasobów zgromadzonego tutaj dziedzictwa kulturowego. Jednym z wyzwań, przed jakimi stoi dziś miasto, jest mądre zarządzanie tym niezwykłym kapitałem. Odrodzony w roku 1990 samorząd już na początku świadomie nawiązywał do tej szczególnej misji i odpowiedzialności Krakowa jako niezwykłej skarbnicy dziedzictwa. Tworząc w roku 1990 nową strategię miasta opartą na jego ponownym otwarciu na świat i na powrocie do klasycznych funkcji Krakowa jako metropolii dziedzictwa, nauki i kultury, nie pomyliliśmy się. Kraków w ostatnim ćwierćwieczu stał się jednym z najbardziej atrakcyjnych i najchętniej odwiedzanych przez turystów miast Europy, by w ostatnich latach stać się ofiarą własnego sukcesu. „Turystyfikacja” i kreowane przez nią konflikty to nowe wyzwanie dla władz miasta. Problem w tym, że narzędzia, jakimi dysponuje samorząd, są dalece niewystarczające, żeby mierzyć się z negatywnymi skutkami wielu współczesnych zjawisk, także związanych z przerostem turystyki. To dziś wyzwanie dla wszystkich obywatelek i obywateli Krakowa. Bo zderzenie twardej postawy historycystycznej z procesami modernizacji i globalizacji może okazać się twórcze. 

Ostatnie dekady to także rozkwit Nowej Huty, która jeszcze do niedawna powszechnie uważana była za byt odrębny. 

Choć proces integracji w niektórych kwestiach wciąż nie jest zakończony, Nowa Huta na przestrzeni ostatnich dekad stała się integralną częścią Krakowa. Jeszcze na początku lat 90. dla wielu zatwardziałych krakauerów to był zupełnie inny świat, z którym się nie identyfikowali. Pewnie dlatego, że mentalnie wciąż żyli w przedwojennym Krakowie, złożonym z kleru, inteligencji i ziemian, z niewielką domieszką drobnej burżuazji. Moim zdaniem to wielki sukces naszego miasta, że w ciągu ostatnich 30 lat udało się stworzyć wielką metropolię – różnorodną w swojej genezie i kształcie, ale spójną i przyjazną do życia. Wielkim sukcesem Krakowa jest to, że Nowa Huta z symbolu stalinowskiej industrializacji, zwróconego przeciwko dawnej stolicy Polski, stała się integralną częścią metropolii nauki i kultury, otwartej dla nowoczesnych przemysłów, żeby wspomnieć tylko dziesiątki tysięcy miejsc pracy w sektorze IT. 

Obecnie wielu uważa Nową Hutę wręcz za najciekawszą część Krakowa.

Bo dzisiaj to miłe miejsce do życia, do tego bardzo zielone, z niedużymi, ale wygodnymi ceglanymi mieszkaniami. Prawdziwe miasto piętnastominutowe. Układ urbanistyczny najstarszej części Nowej Huty, skupiony wokół placu Centralnego, wpisano ostatnio na listę Pomników Historii. To doskonały przykład tego, że dziedzictwo kulturowe jest procesem nieustającego odkrywania świata wartości. Nowa Huta, tworzona w opozycji do starego Krakowa przed ponad półwiekiem jako symbol postępu i nowoczesności, jest dziś chronionym przez prawo ważnym zasobem dziedzictwa kulturowego. A przy okazji – na tle wybitnej kreacji urbanistycznej, jaką jest jej historyczne centrum, lepiej dziś widać wszystkie grzechy współczesnej zabudowy deweloperskiej. Obecny kryzys krakowskiej urbanistyki i pogłębiający się kryzys przestrzenny miasta również skrupulatnie odnotowujemy. W „Encyklopedii Krakowa" opowiadamy Kraków w całej jego złożoności. 

Rozmawiał Michał Sowiński 

JACEK PURCHLA – założyciel i dyrektor (w latach 1991–2018) Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie. Profesor zwyczajny nauk humanistycznych, specjalista z zakresu dziedzictwa kulturowego i historii miast, krakowianista. Redaktor naczelny drugiego wydania „Encyklopedii Krakowa". 

W wydaniu papierowym podaliśmy nieaktualną informację, że pan Jacek Purchla jest wciąż dyrektorem Międzynarodowego Centrum Kultury. Od 2018 roku dyrektorką instytucji jest pani Agata Wąsowska-Pawlik. Za pomyłkę przepraszamy.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Redaktor i krytyk literacki, stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2023