Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

O wyborze stolicy

O wyborze stolicy

21.05.2017
Czyta się kilka minut
Zimno było, ale poszedłem. Po południu, a potem rano następnego dnia patrzyłem z okna hotelu na wyniosłą wieżę owiniętą niebieskim plastikiem, więc w końcu nie wypadało nie pójść.
O

O ósmej rano wszystko było jeszcze pozamykane, więc ludzie tylko trochę (i to raczej spieszący do pracy) skracali sobie drogę z jednej strony wzgórza na drugą. No ale sanktuaria, tak jak kurorty, najlepsze są after season albo trochę przed otwarciem.

Ludzkie jakieś bardziej się wydają, gdy sacrum gdzieś sobie odpoczywa. Tak było i teraz. Pani w barze przy Domu Pielgrzyma zrobiła mi podwójną neskę i nie chciała dopłaty. W kącie pod ścianą spał starszy mężczyzna i tulił do boku tobołek. Poza nim była tylko młoda para. Jedli na śniadanie bułki z masłem, parówki i jajecznicę. Z panem ze straży jasnogórskiej, przechadzającym się na zewnątrz, ponarzekaliśmy na majowy chłód. Ciągnął lodowaty wiatr, posypywało coś na kształt twardego śniegu, a miasto w dole wyglądało pięknie i rozlegle. No ale dobrze było ponarzekać z kimś jednak urzędowym i umundurowanym. Na parking...

4259

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

.. mówiąc szczerze nie jest moją duchową stolicą. Została zagarnięta na potrzeby polityczno-narodowe i dawno już zgubiła swoją istotę. Dzięki za dobry tekst mojego ulubionego autora :)

Mignęło mi ostatnio, że międzymorze było wczoraj. Dziś jest trójmorze. Wobec czego każdy pewnie może trochę lepiej lub trochę gorzej, jak zauważono niegdyś w Opolu. Śpiewać, albo choćby pisać . Obejrzałem więc sobie ten Licheń na youtube, jak przystało na kogoś kto pił latte pod Liebeskindem i był raz w Częstochowie. Jak przystało na kogoś kto w zasadzie powinien patrzeć na Licheń z zażenowaniem, bo bywał też przecież w Florencji. No ale Stasiuka czyta i coś mu ten Stasiuk nie daje spokoju, więc sobie obejrzał.

No i prztyczek w nos od ludu: lud się zorganizował, sfinansował budowlę i nadał jej zachodnią formę. Są tam bodajże jego wszystkie elementy architektoniczne: rzymskie kolumny, barokowe złocenia i wreszcie cała masa art.deco. Jestem więc równie spokojny o to, że lud tak samo znakomicie wie, że rządzą lud i senat. Że kieruje się rozumem. Że tyran i mit z tym akurat ludem się nie komponują i że wreszcie kiedy zaczynają się chwiać – tak tyran jak i mit – to koniec końców sam chwyta się rzymskich rozwiązań, tak jak wierchuszka PZPR wprowadziła pod koniec swojego urzędowania sądownictwo administracyjne, czy pogodziła się z tym, że pracownicy jej aparatu przemocy odpowiadają przed sądem na gruncie prawa cywilnego. Przy okazji wypada również na to, że ktokolwiek się nad ludem – obrzydliwe słowo – „pochyla” ten traci tylko swój czas. Wystarczy żeby go nie paternalizował.

Jeśli Szanowny Pan ogląda Licheń tylko na ekranie monitora - to tak, jakby cukierek przez szybę lizał. Nie mamy o czym mówić, proszę się pofatygować - naprawdę warto. Choćby po to, by zauważyć, że z "zachodu" to najwięcej tam pychy świątynnej. Co do estetyki - ja twierdzę, że to, co wielu nazywa dziś kwintesencją polskiego kiczu klerykalno-nacjonalistycznego, kiedyś będzie uznane jako znaczący zabytek, świadectwo epoki. Czemu nie. Wyrasta to monstrum z klasycznego krajobrazu pól kukurydzy i rzepaku jak pojazd kosmitów. Albo scenografia do filmu fantasy. Polski Mordor, coś takiego na przykład. Ale jak chodzi o Pańskie "lud się zorganizował, sfinansował..." - tu Pan mocno przesadził. To nie lud, to kościół organizował, a ta instytucja ma także wielowiekowe, bogate doświadczenia i kwalifikacje w wyłudzaniu i wymuszaniu pieniędzy od owieczek. Zresztą, na dobrą sprawę, to nie niebiosa a lud dokładnie wszystko na tym świecie finansuje...

Uważam, że tu trochę o co innego biega: kościół - owszem - tworzy hierarchię, dość zresztą pionową ze wszystkim tego konsekwencjami, a budowle które tworzy lubią dominować nad otoczeniem. Tak jak przede wszystkim kopuła Watykanu dominuje nad Rzymem. Niemniej gdyby kościół odczuwany był jednoznacznie jako tyrania, to już dawno wybuchłoby jakieś powstanie skierowane przeciwko niemu. Tymczasem dzieje się coś wręcz przeciwnego - wierni mogą utyskiwać czy wskazywać na nieprawidłowości, ale ostatecznie się w nim widać odnajdują. Licheń ... nie byłem, ale czytałem i to nie tylko Stasiuka. Chodzi tu przede wszystkim o to, że podczas kiedy Częstochowę zbudowali możni, albo zlecili jej zaprojektowanie Włochom - Częstochowa był też przede wszystkim twierdzą - to Licheń choć powstał z inspiracji kościoła, ale wierni wzięli czynny udział w jego powstawaniu. I to jest w sumie najbardziej istotne: tu lud faktycznie wyraził w jakiś sposób siebie. Zresztą po raz pierwszy w ciągu tysiąca lat ciesząc się prawami obowiązującymi dla wszystkich jak i własnością. Czy mógł to zrobić inaczej czy lepiej? - to już inna sprawa. Na dzień dobry zamanifestował się w ten właśnie sposób. I aha - Licheń położony jest w Wielkopolsce.

Drobna uwaga. Kościół nieraz już był traktowany jednoznacznie jako tyrania i niejedno powstanie przeciw niemu wybuchło, krew kleru lała się strumieniami we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech. Ja jednak nie przyrównywałem kościoła do tyranii - owszem, do szalbierza i naciągacza, dojącego swe owieczki bez umiaru. Tak było przez wieki, dziś dodatkowo kościół nauczył się doić państwo. Po drugie, proszę zauważyć, że możni najwyraźniej zmądrzeli i co najwyżej gotowi są kapliczkę ufundować. Ale nawet kiedy owi możni budowali kościoły - kto jak nie glon społeczny generował ich fortuny?... I aha - do Lichenia najlepiej z Konina 266-ką na wschód jakieś 5 km, do skrzyżowania z Licheńską - tam w lewo i prosto przed siebie, aż ujrzy Pan na horyzoncie fatamorganę.

Eeehhh .... według mnie stratą czasu i energii jest skupianie się na tym destruktywne bo to dokładnie do niczego nie prowadzi, chyba że do przypięcia zdjęcia bazyliki w Licheniu do tarczy do darta ... Poza tym w Warszawie powstaje właśnie najwyższy wieżowiec Unii Europejskiej - czy władza świecka/biznes nie wykazują się tu aby pretensjonalnością i czy aby na pewno nikt to nikim nie manipuluje ? A czy Matkę Boską Częstochowską królową Polski nie ogłosił aby król czyli władza świecka ? Aż się prosi aby złośliwie zapytać jak to tam było z konsumpcją małżeństwa wobec tego i czy na pewno "zawsze" dziewica ... itp itd ... Tymczasem kult maryjny jest w kulturze polskiej niezwykle mocny. Być może jeszcze starszy niż chrześcijaństwo, wcale prawdopodobnym jest bowiem że przed chrztem Polski czczona tu była Bogini a nie Bóg. Sam pamiętam z wakacji na podlaskiej wsi te matki boskie licheńskie i kodeńskie. Tego żadna hierarchia nie zmanipuluje, tym bardziej że często sama nie wie co ma o pewnych sprawach sądzić, vide artykuł a tym wydaniu TP o stosunku papieża do wizji z Medjugorje ... Tak czy siak na dzień dobry starajmy polubić siebie takimi jakimi jesteśmy ....

I od razu mała próba: jeśli coś w Licheniu nie pasuje to zdaje się to, że monumentalność kiepsko komponuje się kultem bogini. Przebaczająca i kochająca matka kiepsko jakoś pasuje do budowli która aż kipi chęcią - męskiej - dominacji. Ale dlatego też Licheń zdecydowanie nie jest kiczem. Już bardziej szopką czy disneylandem. Czymś nie do końca dojrzałym. I rodzi oczywiście kolejne pytanie o "polskość", w której matka jest zdecydowanie opoką ale też czy aby można tak aby chować się za jej spódnicą i nie podejmować rzucanych tu i ówdzie rękawic ? Póki co wyglądamy końców rządów Prawa i Sprawiedlowości, które właśnie o ile nie ośmieszają polskich mitów to na pewno je pornografizują. I kiedy te rządy sobie pójdą do zostaniemy z niczym. Lepiej zastanowić się już teraz "co dalej" ... :) Podbijam więc pytanie Autora - gdzie ta stolica ?

Na margiesie: zaraz po włączeniu polecam mocne trzymanie się siedzeń https://www.youtube.com/watch?v=66dA3_uJyaM

Z drugiej strony nie widzę w Licheniu jakiejś „polskiej” formy, bo kapliczki, świątki i orły przycupnęły sobie gdzieś po zakamarkach. Dominują tam klasyczne czy jak kto woli zachodnie formy i tak swojskość i europejskość nie do końca tam harmonizują. No ale pierwsze koty za płoty. Francuzi i Niemcy też mieli pod górkę ze swoim gotykiem który nadmiarem detali i wieżami obrażał grecki kanon, nie mówiąc o tym, że potrafili strzelać babole takie jak rozdęta katedra HO w TT Kolonii. Albo też polski duch nie do końca będzie chciał się zamknąć w jakiejkolwiek formie. Ale wobec tego nie będziemy też mieli stolicy

Berek :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]