Reklama

O kinie

O kinie

18.02.2020
Czyta się kilka minut
Syntezę jakości polskiej polityki prawicowej widać dziś w jednym geście. Nikt lepiej niż palcem przecierająca oko posłanka Joanna Lichocka nie zsumował stosunku obecnej władzy do znacznej części obywateli.
N

Nie będziemy się jednak tym dziś zajmować, też dlatego że wszystko już zostało w tej sprawie powiedziane, albo też powiedziało się samo. Należy zważyć, że gdybyśmy zajmowali się każdym podtarciem uczynionym publicznie przez układ trzymający władzę, musielibyśmy zmienić zawód na wymagający osobliwego poczucia misji i poświęcenia. Jest nieco spraw, powiedzmy sobie szczerze, ważniejszych i na nich skupimy dziś naszą legendarną zdolność analizy.

Oto na ekrany kin tutejszych weszły właśnie dwa filmy produkcji rodzimej. Oba są freskami, z których spróbujemy na modłę cenionych interpretatorów kultury odczytać symbolikę, bądź jak kto woli utajone znaki. Jeżeli ktoś się obawia, że będziemy tu streszczać fabuły, uspokajamy. Nie będziemy. Dla porządku jednak odnotujmy, że chodzi o film poświęcony twórcy polskiej odmiany muzyki oraz film erotyczny, takoż w klimacie miejscowym z elementami...

3898

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Już się zdeklarowałem przedwczoraj, że jeśli znów przeczytam niepochlebne recenzje filmu o Zenku, to go obejrzę. Raczej słowny jestem, ale dam sobie czas, tak dla komfortu, powiedzmy kiedyś tam jak się nudzić strasznie będę. Tak na prawdę mnie ten erotyczny zainteresował, może coś konkretniej, dla ułatwienia poszukiwań. W sumie to przewidywalny jestem.

Nie słucham disco polo. Nie jestem wyborcą partii rządzącej. Zenka widziałam wyłącznie dlatego, że mój tata miał urodziny i w ramach prezentu kupiłam mu bilet i poszłam z nim na film. Krytycy oceniają film na 4-5 i się z tym zgadzam. To jest przeciętniak, który chwilami pokazuje potencjał na coś więcej. Natomiast pseudo widzowie oceniają film na 1. Piszę pseudo, bo nie wierzę, że pośród widowni dominują osoby, które nie są fanami Zenka. Film to historia chłopaka ze wsi, któremu udaje się osiągnąć sukces. Wcale nie czyni go to szczęśliwszym albo lepszym człowiekiem. Dodam, że w filmie niemal nie ma disco polo, a w dobry sposób jest oddany klimat lat 80. i życia na prowincji. Zastanawiają mnie intencje osób wstawiających 1. Jeśli są to oceny polityczne, to chyba pora wziąć się do pracy, bo krytyka Zenka nie ocali nas przed kolejnymi rządami PiS.

Po przeczytaniu felietonu mego ulubionego Autora wpadłam w kompleksy. Nie miałam pojęcia, ze ukazała się jakas publikacja szukajaca dpowiedzi na pytanie: co zrobić, gdy człowiek jest głodny? Nie znam tez tytułu filmu erotycznego, a wiadomość, ze taki powstał, zelektryzowała mnie, przyznaję. Osobiście spędzam dużo czasu w kinach. Wczoraj obejrzałam "Jokera", kilka dni temu - "Parasite". Co do tego pytania - odpowiedź okazała się bardzo prosta, nie to co w przypadku pytania zadawanego w PRL-u: Co zołnierz ma pod łóżkiem? Odpowiedź: żołnierz ma pod łóżkiem porządek. Co zaś do filmu o niejakim Zenku mam pytanie do Autora: Et tu, Brute? Ile można o jednym ciemnym produkcyjniaku... Daja ludzie "Jedynki", tak jak z upodobaniem bawia się do rytmu "Ona jest tu i tańczy dla mnie", oglądają na TVP "Sanatorium miłości" i głosują na złodziei, oszustów i sutenerów tylko dlatego, ze ci spuszczają im od czasu do czasu ochłap.

Tak U Tube potraktowała słynnego profesora Jordana Petersona z Kanady. Moja córka zachęciła mnie do posłuchanie tej dyskusji. PS Panu Mancewiczowi cenzura raczej nie zagraża. https://www.youtube.com/watch?v=5oHJss0VY3Y

Prawidłowa odpowiedź na pytanie "Co żołnierz ma pod łóżkiem?" ma przymiot niezbędny do bycia zabawną, mianowicie jest zaskakująca, podobnie jak takaż odpowiedź na pytanie "Co żołnierz ma w spodniach?" Dla utrudnienia/ułatwienia (niepotrzebne skreślić) podam tylko odpowiedź na to drugie pytanie: Otóż "Co ma żołnierz w spodniach?" - "Chodzić!" Wierzę, że teraz poradzi sobie Pani z pierwszym pytaniem, chociaż jest to wiara nieprzesadna, jak to człowieka niepraktykującego. Na pewno zna Pani jakiegoś absolwenta Szkoły Podchorążych Rezerwy, to grupa ludzi niestrudzonych w pomocy - jego proszę zapytać, co ma żołnierz pod łóżkiem, dziś tacy już chodzą bez broni, zwłaszcza nabitej, zatem pytać nie strach. Serdecznie pozdrawiam, -- Były "student" SPR przy WSOWŁ im. Bolesława Kowalskiego ps. "Ryszard" w Zegrzu

No dobrze...ma chodzić. Jaka jest jednak pańska propozycja dotyczaca pytania podstawowego: co ma zrobić człek, któremu chce się jeść? Zapewne ma Pan jakąś wizję, jeśli nawet Pan ukończył tę znakomitą uczelnię w Zegrzu:)))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]