O gazie niezbędnym do walki z gazami

Polska, jako jedyne państwo w UE, może nie spełnić wszystkich celów pakietu energetyczno-klimatycznego w 2020 r.
Czyta się kilka minut

Chodzi o założenia związane m.in. z odnawialną energią, ale też o efektywność energetyczną i emisję gazów cieplarnianych – wynika z najnowszych szacunków Europejskiej Agencji Środowiska.

Do tego typu wiadomości już niestety zdążyliśmy przywyknąć. Zaskoczeniem może być natomiast decyzja Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który już od 2022 r. chce się wycofać z finansowania inwestycji w infrastrukturę gazową. W polskim miksie energetycznym, tak się składa, najszybciej rośnie obecnie właśnie udział gazu (tylko w ub. roku o ponad dwa punkty procentowe). Decyzję unijnych bankierów łatwo odczytać więc jako sypanie piachu w tryby polskiej transformacji energetycznej, którą wymusza sama Unia.

W rzeczywistości, jak mówią eksperci obeznani z europejską polityką energetyczną, za decyzją EBI stoi wyłącznie chłodna kalkulacja. Gaz ziemny nie jest bowiem paliwem gwarantującym Europie energetyczną suwerenność. W trakcie spalania emituje też około 350 g CO2 w przeliczeniu na kilowatogodzinę, czyli około 50 proc. dawki powstającej przy produkcji podobnej porcji energii z węgla. Niebieskie paliwo nie może być więc celem w polityce energetycznej (do czego zdaje się skłaniać właśnie Polska), lecz najwyżej rozwiązaniem zastępczym. A z finansowania projektów, które mogą tymczasowo zmniejszyć poziom emisji CO2 do momentu uruchomienia inwestycji np. w OZE lub energię jądrową, EBI nie zamierza się wycofywać. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2019