Nowe kadry patriotyzmu

Jak śpiewał swego czasu militarysta Maciej Maleńczuk: „Chcesz zmienić ten świat, zacznij od siebie”.
Czyta się kilka minut

Architekt dobrej zmiany Czesław Bielecki potraktował owe słowa poważnie, i wygrał przetarg na poprawianie własnego projektu Muzeum Bitwy Warszawskiej. Inaczej nie byłoby priorytetowego muzeum na czas, na rocznicę, i to setną. Nie spełniłyby się wieloletnie, solennie grzmiące zapowiedzi najwyższych czynników rządowych, ministra Macierewicza i ministra Błaszczaka. Mogłoby dojść do kompromitacji na jubileuszową skalę, a przecież nie po to pod Ossowem w majestacie mazowieckiego krajobrazu obroniliśmy Europę i pogoniliśmy bolszewika, żeby teraz potknąć się o własną łopatę, co to jeszcze nie wbita, a przecież ma być amfiteatr „jak w Syrakuzach”, tyle że pod Radzyminem.

Pracownia Bieleckiego zadeklarowała, że poprawi własne projekty! Super! Na rocznicę właśnie, aby rocznicę uczcić, i to setnie. Kiedy wpłyną poprawki, będziemy wiedzieli, że możemy zacząć świętować stulecie Bitwy Warszawskiej! Wow! Cała Polska odpali fajerwerki, zagrzmią saluty, kto może, zaprezentuje broń, nad Wisłą znów stanie się cud: wpłynęły, wreszcie wpłynęły poprawki, można wbijać łopatę, co tam łopatę – bojowy szpadel! Minister obrony narodowej uroni męską łzę wzruszenia, a może i sam premier powie: „Znów dotrzymaliśmy słowa”. Miała być rocznica? Jest rocznica. Precz z imposybilizmem postkomuny.

Popatrzmy na poprawkowy przetarg ogłoszony przez instytucję wojskową. Trzeba skrócić maszty zwycięstwa Bieleckiego o 1/3, a budynki muzeum Bieleckiego zredukować o niemal połowę. Zgłosiły się dwie firmy, droższa i tańsza. Ta, która była tańsza, wygrała, ale została utrącona z powodów formalnych, i tak się złożyło, że na placu boju została firma Czesława Bieleckiego. Nie wątpię, że tryumfowała uczciwie, bo z kim miała przegrać, skoro nikt już nie został? Najwyżej z samą sobą, ale przecież właśnie dlatego wygrała. 3,4 mln PLN z kasy MON daje nadzieję na lepsze jutro.

Oddajmy głos architektowi autopoprawek odważnie zapowiadającemu, co pokaże: „Pokażemy sens odważnego patriotyzmu. W nowym kadrze zobaczymy historię Polski”. Errata: nie tyle w nowym kadrze, co w nowych kadrach, przecież kadry są najważniejsze, zwłaszcza odważnie patriotyczne, zwycięskie w przetargach. Jak powiedział militarysta Mahatma Gandhi: „Be part of the change you want to see”. W przewale na polski: „Teraz k... my”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2020