Reklama

Nowe, jeszcze niedokończone

25.08.2009
Czyta się kilka minut
Porozumienie Białoszewskiego z "ludzkością" było trudne. Nie żeby negował życie społeczne, tyle że musiało być ono możliwie intencjonalne, świadomie współtworzone przez uczestników. Bodaj w żadnej innej jego książce opis międzyludzkich relacji nie jest tak intensywny, nieledwie żarliwy, jak w "Chamowie".
K

Książkę tę zaczął Białoszewski pisać około północy, z 13 na 14 czerwca 1975 r., ostatni zaś wpis nosi datę 27 czerwca roku następnego, tom ukazuje się zatem 30 lat z okładem później. Aż taki czasowy poślizg nic a nic tej prozie nie zaszkodził. Pod pewnymi względami wręcz przeciwnie: nie żeby w latach 70. minionego wieku brakowało Białoszewskiemu znających się na rzeczy czytelników, niemniej dziś odbiera się, nawet chłonie "Chamowo" znacznie uważniej i, można przypuszczać, jakoś pełniej. A nie jest to tylko efekt wytęsknienia (wszak o istnieniu tego dzieła wiadomo od dawna). Jak się wydaje, bardziej dojrzeliśmy do tekstów Białoszewskiego; my, czyli kultura polska w jej lepszych sferach autorskich i odbiorczych.

List od Agnieszki

Pierwszy list, który dotarł do Białoszewskiego po przeprowadzce na Saską Kępę (a dokładniej:...

16414

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]