Reklama

Noni poza granicami

Noni poza granicami

15.03.2021
Czyta się kilka minut
Spotkałem w moim życiu wielu nonów. W latach 60., gdy byłem młodym księdzem, popularne było, wywodzące się od Karla Rahnera, pojęcie „anonimowe chrześcijaństwo”.
Fot. GRAŻYNA MAKARA
K

Ks. Jacek Prusak, zainspirowany książką księdza Tomáša Halíka „Odkrywanie wspólnoty”, napisał artykuł o „duszy nona”. Artykuł ważny, bo nonów nie da się pominąć w debacie o koniecznych zmianach w Kościele. Noni – jak pisze ks. Prusak – są najszybciej powiększającą się grupą wśród innych afiliacji religijnych. O kim mowa?

Jacek Prusak prezentuje ich dość obszernie. Tu wystarczy powiedzieć w wielkim skrócie, że w badaniach jako noni identyfikują się albo są identyfikowani ci, którzy w odpowiedzi na pytanie „jaka jest twoja religia, jeśli jakakolwiek?” odpowiadają: none – żadna. Nie przyznają się do żadnej religii, jednak nie są sensu stricto ateistami. Większość z nich wierzy w Boga, wielu określa siebie jako osoby „duchowe”, wielu odczuwa głęboką więź z naturą i ziemią, dość często mówią o powiązaniu z Siłą Wyższą, prawie co drugi...

3657

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

dobry pomysł, wcześniej czy później ktoś go wykorzysta w walce z toksycznym uzależnieniem od religii

Teraz już wiem, jakie określenie łagodzące i poprawiające poczucie godności jest dobre na masturbację: "anonimowy seks".

Wyjątkowo jednak coś Ci napiszę, bo widzę, że zaczynasz wyciągać właściwe wnioski. Dokładnie tak. Religia jest jak seks. Ale przecież sam o tym wiesz doskonale, i to od dawna :) (bynajmniej nie sugeruję Ci abstynencji seksualnej, raczej coś dużo bardziej mrocznego i odległego). Nie sil się na odpowiedź. Dla Ciebie nie ma mnie w tej piaskownicy, poza tym wyjątkiem.

Nie będę więc się silił o ripostę, lecz zdrowo podziękuję. Pozdrawiam

Teraz już wiem, jakie określenie łagodzące i poprawiające poczucie godności jest dobre na autorytaryzm - "anonimowa władza". Pozdrawiam Szanownego Pana.

Czy sprowadzanie wielowymiarowej tematyki ludzkiej duchowości wyłącznie do jednej "płaszczyzny" pomoże czytelnikom w, chociaż pobieżnym, opanowaniu tego zagadnienia? - nie sądzę.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]