Z ankiety przeprowadzonej przez biolożki morskie Nyssę J. Silbiger i Amber D. Stubler wynika, że ponad połowa spośród tysiąca respondentów – naukowców z 46 krajów, reprezentujących 14 dyscyplin – otrzymała „nieprofesjonalne” recenzje zgłaszanych do publikacji artykułów. Recenzenci stosowali obraźliwe komentarze pod adresem autorów i wyśmiewali ich językowe braki, czasem w całości pomijając kwestie merytoryczne. Wielu ankietowanych wskazało, że takie recenzje naraziły ich na poważny psychiczny dyskomfort, podkopały wiarę w siebie i spowolniły rozwój kariery. Zjawisko zaczyna więc wyglądać jak problem systemowy.
Tym bardziej że recenzentami w czasopismach naukowych są także naukowcy, specjalizujący się w danej dyscyplinie – czyli ludzie, którzy sami są narażeni na nieprzyjemne recenzje. Polepszaniu atmosfery w środowisku na pewno nie pomaga to, że recenzenci za swoją pracę (często wymagającą) nie otrzymują wynagrodzenia. Wykonują ją dla dobra publicznego – choć widocznie nie zawsze. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















