Nie w nicość

KRZYSZTOF M. BEDNARSKI, rzeźbiarz: Chcę oddać ból obciętej nogi kapitana Ahaba, którą czuł bardziej niż tą żywą. Podobnie odczuwamy śmierć bliskiej osoby. Od pięćdziesięciu lat w nagrobkach...

Reklama

Nie w nicość

25.10.2021
Czyta się kilka minut
KRZYSZTOF M. BEDNARSKI, rzeźbiarz: Chcę oddać ból obciętej nogi kapitana Ahaba, którą czuł bardziej niż tą żywą. Podobnie odczuwamy śmierć bliskiej osoby. Od pięćdziesięciu lat w nagrobkach opowiadam o nieobecności, odejściu.
Przy monumencie dla trębacza Tomasza Stańki na Powązkach Wojskowych w Warszawie Leszek Fidusiewicz
P

PIOTR KOSIEWSKI: Dlaczego tak długo nie chciałeś projektować nagrobków?

KRZYSZTOF M. BEDNARSKI: Miałem wewnętrzny opór, bo nie chciałem bezdusznie przyciskać przyjaciół kamieniem. Dopiero po latach zrozumiałem, że to jedyna dobra rzecz, jaką mogłem dla nich zrobić. A śmierć była w mojej twórczości obecna niemal od zawsze.

Pierwsze traumatyczne przejście, jakie najmocniej utkwiło mi w pamięci, zdarzyło się, kiedy miałem piętnaście lat. Był kwiecień, Warszawa rozmrażała się właśnie – wtedy były ostre zimy. Na skrzyżowaniu Nowowiejskiej i Niepodległości ciężarówka potrąciła psa. Doczołgał się pod drzewo i na moich oczach skonał. Postanowiłem zrobić jego odlew, by mieć psa takiego jak ten z Pompejów. Po dziadku pozostał warsztat w piwnicy. Zaciągnąłem tam psa i obrzuciłem go gipsem murarskim. I dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że nie założyłem warstwy...

23114

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]