Reklama

Nie podzielimy się atomem

Nie podzielimy się atomem

25.07.2022
Czyta się kilka minut
Partia Razem zaproponowała, by Polska wydzierżawiła elektrownie jądrowe, które Niemcy chcą zamknąć. Sprawą zajęła się nawet sejmowa Komisja ds. Unii Europejskiej. Czy to realne?
Elektrownia jądrowa w Essenbach / CHRISTOF STACHE/AFP/East News
H

Historia zna podobne przypadki. Po rozpadzie Jugosławii elektrownią w Krško podzieliły się Słowenia i Chorwacja. Tylko że w tym przypadku oba państwa są współwłaścicielami, a Krško leży 20 km od wspólnej granicy. U nas, nawet zakładając zgodę sąsiadów, problemy techniczne mogą być nie do pokonania. Teoretycznie do dyspozycji mielibyśmy 4 GW mocy. Tylko jak to przesłać do Polski? Mamy w sieci tylko dwa połączenia, jedno w okolicy Turowa, drugie pod Szczecinem. Trzecie jest dopiero planowane. W dodatku zgodnie z regulacjami unijnymi 70 proc. przepustowości musi trafić na wolny rynek, nie można jej zająć stałym przepływem z jednego źródła.


CZYTAJ TAKŻE:

Nie mamy wyjścia – musimy odejść od węgla. Problem w tym, że nie bardzo mamy dokąd. Zamiast budować elektrownię atomową, straciliśmy cenne lata na dyskusje >>>>


Propozycja partii Razem to raczej marzenie niż realna perspektywa, ale może być początkiem ważnych rozmów. Władze (nie tylko polskie) coraz częściej krytykują niemiecką politykę jako szkodliwą nie tylko dla klimatu, ale też bezpieczeństwa energetycznego. Można to próbować wykorzystać, zwłaszcza że nasz własny projekt jądrówki będzie musiał zaraz przejść konsultacje transgraniczne. Spodziewamy się w związku z tym protestów zza zachodniej granicy, bo Niemcy od dawna sprzeciwiają się atomowi w Europie. Z drugiej strony sąsiadom grozi kryzys gazowy i być może za chwilę będą potrzebować paliwa z polskich magazynów. Wynegocjowanie ustępstw dla polskiego atomu jest bardziej prawdopodobne niż dzierżawa elektrowni. Szczególnie teraz, gdy tyle się w Unii Europejskiej mówi o solidarności energetycznej. Fakt, każdy kraj rozumie ją inaczej, ale warto przynajmniej postarać się przybliżyć stanowiska.         


CZYTAJ TAKŻE:

POSŁUCHAJMY PREMIERA, OCIEPLAJMY DOMY >>>>


 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter „Tygodnika Powszechnego”, członek zespołu Fundacji Reporterów. Pisze o kwestiach społecznych i relacjach człowieka z naturą, tworzy podkasty, występuje jako mówca. Laureat...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]