Nie lękajcie się

Zwykle nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak dalece strach, poczucie zagrożenia ze strony ludzi, sytuacji czy zdarzeń, wpływa na nasze myślenie i postępowanie.

Reklama

Nie lękajcie się

Nie lękajcie się

18.11.2019
Czyta się kilka minut
Zwykle nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak dalece strach, poczucie zagrożenia ze strony ludzi, sytuacji czy zdarzeń, wpływa na nasze myślenie i postępowanie.
S

Strach może skutkować paraliżem woli, może też motywować do działania. Manipulowanie strachem poddanych zawsze było ulubionym narzędziem władców.

Pierwszą rzeczą, którą po przeczytaniu artykułu Marcina Napiórkowskiego „Władcy strachu” zrobiłem, było sporządzenie katalogu własnych strachów. Wydało mi się, że warto sobie zdać sprawę z własnych strachów, bo oczywiście jak u każdego normalnego człowieka tych strachów mam sporo. Jeśli ta lista moich lęków, jak najbardziej szczera, nie jest kompletna, to i tak dostarcza mnóstwo materiału do przepracowania ich w duchu wskazanym przez autora.

Tak więc boję się utraty samokontroli (np. po wypiciu alkoholu), utraty przytomności (nie dotyczy narkozy). Boję się udaru mózgu, starczej demencji itp., publicznej kompromitacji, napisania czegoś, co bez mojego zamiaru wywoła awanturę,...

4004

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...ale chyba zapomniał o tym jednym bardzo ważnym, co każdemu z nas księża właśnie tatuują na psychice od niemowlęctwa

Adaś musisz mi wybaczyć moją szczerość ale was kapłanów mam ochotę rozszarpać na strzępy. Najpierw przyjmujecie fundamenty dotyczące nauki Syjonu a potem macie wyrypane. Potem nas Bóg miesza w gierki z kościołem. Bo strzelacie sobie nauką o kamieniu syjońskim samobóje. Musisz mi wybaczyć ale ja na użeranie się z wami nie mam czasu. A wy zapewne nie macie czasu użerać się z Piotrem. Bardzo się ciesze, że kościół wybiera sobie Piotrów, bo nie akceptuje Boga wyborów. Jako jego kamień nie mam czasu na zajmowanie się tym. I mam nadzieje, że nie będę musiał. Mi osobiście na tym nie zależy. Bo to w tym świecie jest mi nie potrzebne. Zastanówcie się nad tym o co prosicie Boga. Bo jak prosicie o księcia na Syjonie to okażcie mu chodź trochę szacunku. Bo nikt z nas o pomazanie się nie prosi. Bo wiara to kpina. My od Boga oczekujemy tylko prawdy nie władzy. Bo sam wiesz, że dla ludzi to śmieszna władza. I ja postanowiłem wam tylko wyświadczyć przysługę i dodać wam trochę powagi. Bo ludzie nie rozumieją jak my się nawracamy. Ja raczej waszych szeregów nie zasilę. Bo minęło się to dawno temu z celem. To był wasz wybór, żeby odrzucić kamień nie mój. Bo ktoś nie potrafił zaakceptować wyborów Boga i wolał zastąpić tych wybranych swoimi ludźmi (biznesmenami). Ja nie mam czasu na intrygi Boga. Ta nauka o kamieniu Syjońskim to samobój dla kościoła. I mnie to denerwuje, że zostałem w to wplątany. Bo to nikomu nie jest potrzebne. mnie jedynie interesują dowody dotyczące jego wyborów a nie władza. Ma mi jedynie utorować kościół. Chodź nie wiem czy to coś da. Procesu niszczenia kościoła nie da się powstrzymać. Co mnie martwi. Zniszczy was to nad czym wam tak zależy pieniądz (mamona) i majątki. Wielki majątek to wieka niewola. Was uratować może tak na prawdę tylko Bóg. Tylko wy nie potraficie się opamiętać. =======>https://www.youtube.com/watch?v=D9AOyT2BDr4

Dziekuje za to piekne przeslanie.

Ja wiem, że ludzie są tylko ludźmi, ksiądz też i lęki każdy jakieś ma, ja również. Pod kątem filozofii religijnej jednak, jestem zdecydowanie bliższa buddyzmowi, choć nie mogę nazwać się wyznawczynią buddyzmu. Odpowiada mi "ich" sposób patrzenia na świat, brak straszenia piekłem, diabłem i bulgocącą smołą, których nie ma; zachęta do pracy nad samym sobą, nad swoimi lękami właśnie. Okazuje się bowiem, że człowiek zalękniony, to taki, którego umysł nie jest w zupełności wolny. Taki, który w podświadomości ma wypracowane przez lata strachy przed kimś, przed czymś, który nie potrafi ODPUŚCIĆ. Panie Adamie, Księże Adamie, odwróciłam się od kościoła katolickiego, bo wiara katolicka (generalnie, choć oczywiście można znaleźć wyjątki w postaci pojedynczych duchownych) uznaje medytację za czczenie bożków, za profanację wiary w jedynego, prawdziwego Boga. Zgłębianie siebie? Rozwój duchowy? Odpowiedź na ważne pytania? Oczywiście, zapraszamy do jednego z tych przeogromnych, wysadzonych złotem i diamentami kościołów, powodujących uczucie maleńkości. Posiedź sobie w ławce, odmów 10x "Zdrowaś Maryjo", daj na tacę. Istne katharsis dla duszy, wychodzisz prawie wniebowzięty, inny człowiek. Otóż prawda jest taka, że owieczki zalęknione jest łatwiej prowadzić tak, żeby się nie buntowały i nie zadawały zbyt mądrych pytań, żeby w ogóle się nie zastanawiały. "Szukajcie, a znajdziecie"? Pusty frazes. Wiara katolicka nie jest tą, która pomagałaby pozbyć się lęków, ona je rozwija, gruntuje i utwierdza w człowieku, dlatego ksiądz Adam po wieloletniej służbie Bogu ma wciąż tak wiele lęków. Ja się leczę z wielu lęków, dlatego jestem daleko od kościoła katolickiego.

Wyguglaj sobie, Iwku_77, słowo "naraka", a tutaj zobacz, co w buddyjskim piekle robią za bezmyślne powtarzanie komunałów, które w 3 sekundy można zweryfikować online. https://ibb.co/3sqjKWM

...co byłoby oczywiste i naturalne przy jego niewątpliwej erudycji i inteligencji, ale z jakichś powodów się do tej wiedzy nie przyznaje - albo nie wie, co w tę wiedzę i inteligencję jednak kazałoby wątpić - tak czy inaczej to jego problem, a ja pozdrawiam z uśmiechem i bez katolickich lęków :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]