Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Na warunkach

Na warunkach

18.07.2017
Czyta się kilka minut
Do czyszczenia toalet, przetykania kanalizacji i tysiąca godzin innych prac publicznych zgłosiło się na ochotnika 22 tys. Brytyjczyków.
T

Taka klauzula znalazła się w „warunkach użytkowania” (terms of use) sieci bezprzewodowej jednej z firm z Manchesteru. Użytkownicy – jak zwykle przy rejestracji do publicznego wi-fi – wyrażali na nie zgodę. I – jak zwykle – ich nie czytali.

Jak donosi „Guardian”, był to oczywiście eksperyment. Miał pokazać, jak niefrasobliwi bywamy, klikając w sieci „wyrażam zgodę”. W 2014 r. podobny eksperyment zrobiła w Londynie zajmująca się bezpieczeństwem sieciowym firma F-Secure: za dostęp do wi-fi żądała oddania na wieki pierworodnego dziecka. Zgodziło się sześć osób.

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto zawsze czyta długie i zawiłe warunki korzystania z wi-fi, serwisów społecznościowych, e-sklepów, skrzynek e-mail, aplikacji i innych usług. Ba, niech rzuci kamieniem ten, kto przeczytał je choć raz.

Bo nie zawsze problemem jest niefrasobliwość użytkownika. Co bowiem, gdy przeczyta on warunki korzystania z usługi i na któryś się nie zgodzi? W usługach internetowych albo się zgadzasz, albo nie korzystasz. A przeważnie chodzi o rzeczy potrzebne do codziennego funkcjonowania (e-bankowość czy e-mail to jedno, a serwis społecznościowy drugie; nasz smartfon też wymaga zgody na warunki użytkowania). Co ważniejsze, są to usługi, wobec których nie istnieje alternatywa. I nie tylko wtedy, gdy dostarczają ich wielkie firmy. Będzie tak też w przypadku jedynego wi-fi na lotnisku, za które w potrzebie oddamy nasz adres e-mail spamerom. Albo gdy aplikacja do płacenia za parkowanie i komunikację miejską zażąda dostępu do naszych kontaktów z telefonu.

F-Secure zobowiązało się zwracać dzieci po zakończeniu eksperymentu. Ale wiele wyrażanych na co dzień zgód – dotyczących dostępu do naszych danych, bezpieczeństwa ich przesyłu, praw do naszej własności czy licencji na zakupione produkty – może mieć konsekwencje, przy których tysiąc godzin czyszczenia toalet to błahostka. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”, dziennikarz, kierownik wydania internetowego „Tygodnika”, twórca i wieloletni kierownik działu „Nauka”. W 2016 r. nominowany do...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]