Reklama

Na skróty

Na skróty

26.09.2004
Czyta się kilka minut
“Niełatwo mi rozprawiać o bólu Gombrowicza, czasami jest bliżej, czasami dalej, skryty pod maskami brzydoty i wstydu. Dusza to tylko cecha człowieka, ból obcy jest przyrodzie. Przepaść, jaką kościół wykopuje między człowiekiem i przyrodą, nie ostała się, ból staje się kosmiczny, a konfrontacja między bólem obu stron nieunikniona. I w człowieku, i w zwierzęciu płynie ta sama krew, spowinowaceni przez ból wzywają Gombrowicza do nawiązania dialogu, a on, ulegając pokusie niższości, niemal rozmawia z krową i nie tylko z krową, także z żukiem. A gdy zaczyna personalizować przyrodę, zwracać się do niej przez ty, staje przed całkowitą pustką, której nie pojmuje, ogarnia go wtedy lenistwo i zniechęcenie - i ucieka. Nastąpiło pewne przesunięcie od powagi śmierci ku natężeniu bólu, jakie Gombrowicz zauważa u siebie i w dziejach człowieka, do tego stopnia, że ból stał się początkiem istnienia. Życie dla śmierci egzystencjalistów to anachronizm, nie dostrzegający spadku znaczenia śmierci i wtargnięcia bólu" - pisze w “Twórczości" (2004, nr 7/8) Juan Carlos Gómez. Argentyński przyjaciel Witolda Gombrowicza rekonstruuje najważniejsze myślowe wątki “Dziennika", łącząc analizę ze wspomnieniami. “Gombrowicz był osobą krańcowo moralną, okazującą ogromny szacunek i uwagę wszelkim przejawom bólu, jaki dręczył jego przyjaciół. Tak, widział w nas ten ból i, mimochodem, nauczył nas być wolnymi".
  • Poza tym w miesięczniku m.in. wykłady Borgesa w tłum. Andrzeja Sobol-Jurczykowskiego, szkic Tadeusza Komendanta o książce Michała Pawła Markowskiego “Pragnienie i bałwochwalstwo" oraz zapis kwietniowego spotkania redakcji z czytelnikami, na którym odczytano list dziś już nieżyjącego redaktora naczelnego pisma, Jerzego Lisowskiego: “»Twórczość« - przynajmniej tak się nam wydaje - pozostaje wierna idei jej założyciela, Kazimierza Wyki, odnowionej w 1955 roku przez Jarosława Iwaszkiewicza. Na czym polegała i polega ta idea? Na nieustępliwej służbie literaturze, bez oglądania się na inne względy jak czysto literackie".
  • W Muzeum Narodowym w Warszawie otwarto wystawę “Transalpinum. Od Giorgione’a i Dürera do Tycjana i Rubensa", prezentującą obrazy z kolekcji Kunsthistorisches Museum w Wiedniu oraz muzeów w Gdańsku i Warszawie. To najciekawsza od wielu lat...
6349

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]