Reklama

Na miarę człowieka

Na miarę człowieka

26.04.2011
Czyta się kilka minut
Początkiem etyki proponowanej przez Karola Wojtyłę nie jest prawo i kodeks, ale zrozumienie, kim jest człowiek.
R

Rzadko, a właściwie prawie nigdy nie zdarza się, żeby prace naukowe były recenzowane przez... maturzystki. A jeszcze rzadziej, to znaczy: chyba nigdy nie zdarza się to w przypadku, gdy autorem jest duchowny, a do tego... biskup. Bo czego od nastolatki może się w dziedzinie filozofii nauczyć hierarcha Kościoła? W czym maturzystka może go pouczyć i z jakiego błędu wyprowadzić? Nie wiadomo nawet, czy świadoma jest już rozróżnienia dystynkcji między fides i ratio, czy w krytyce pracy sięgnie po metodę heurystyczną, czy raczej racjonalistyczną...

Właściwie więc po co biskup Karol Wojtyła zawracał sobie głowę opiniami maturzystów i studentów, ingerując w ich naturalną beztroskę nie tylko w czasie sesji, ale także obciążając ich manuskryptami w trakcie wypadów w góry i na kajaki? Dobrze to zapamiętała Danuta NAZWISKO. Kiedy zbliżała się do matury, Wojtyła poprosił...

13446

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]