Reklama

Literatura różnie potrzebna

Literatura różnie potrzebna

16.02.2010
Czyta się kilka minut
Literatura staje się niepotrzebna, gdy pisarz próbuje zastąpić polityka, ideologa, dziennikarza, nauczyciela lub księdza.
C

Czytam wypowiedź Anny Nasiłowskiej jako manifest "literatury potrzebnej". Aspekt pozytywny manifestu - jak powinno być - jest tu jasny. Ciekawsza (jak w każdym manifeście) jest strona negatywna: bo rodzi się on z doznania czegoś, co doskwiera. Program "literatury potrzebnej" wypływa z sytuacji, w której postrzegana jest ona jako "niepotrzebna". A dlaczego? Po pierwsze dlatego, że nie potrafi sobie poradzić z wolnością, po drugie dlatego, że przedstawiając rzeczywistość, upraszcza ją.

Wolność niepolityczna

Zacznijmy od wolności. Wiadomo, że łatwiej ją opisać przez brak i ograniczenia. O ile mamy problemy ze wskazaniem, czym w istocie jest wolność, to wiemy dobrze, czym jest jej niedostatek. Celowo używam słowa "niedostatek" - chodzi o to, że zniewolenia nie doświadczamy totalnie, to jest zawsze zabranie jakiegoś...

12723

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]