Reklama

Limona

Limona

18.05.2003
Czyta się kilka minut
A

A mój syn i ja w cyrku żeśmy byli! Zrozumiałe zatem, iż należy o tym opowiedzieć, bo cyrk nie przyjeżdża codziennie, tylko raz na jakiś czas.

Zaproszenie do cyrku „Limona” mój syn dostał w szkole, nie wiem, na jakiej lekcji. Na zaproszeniu napisane było, co będzie w cyrku, i że z tym zaproszeniem dzieci wchodzą za darmo, a rodzice za pół ceny! Kiedy zaś poszliśmy na zakupy do ekstrasupermar-ketu, nie „Biedronki”, tylko tego lepszego, gdzie są pasztety sojowe, przy kasie leżało mnóstwo takich samych zaproszeń. Wziąłem dziesięć i o wyznaczonej godzinie stawiliśmy się w wyznaczonym miejscu, gdzie stał prawdziwy cyrkowy namiot. W kasie odmówiono mi wypłacenia równowartości czterech i pół biletu, mimo przedłożenia jedenastu zaproszeń upoważniających do połowicznej zniżki, po czym korzystając z okazji, że moi znajomi wzywający do bojkotu cyrków z tresurą zwierząt tym razem nie...

7832

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]