Lektura dla Unii

Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego wydało książkę niezwykłą i w Polsce potrzebną - zbiór wywiadów przeprowadzonych przez Małgorzatę Nocuń i Andrzeja Brzezieckiego z intelektualistami białoruskimi. Dramatyczny tytuł i okładka nie powinny zniechęcać: lektura wciąga od początku i trzyma w napięciu do końca. Nie tylko dlatego, że wywiady są krótkie, a dobór rozmówców (i tematów) różnorodny - od dziennikarzy przez historyków, pisarzy po analityków. Nocuń i Brzeziecki, zadając pytania, nie zakładają, jaka będzie odpowiedź. W Polsce taka postawa wobec państw b. ZSRR jest wciąż rzadkością. Zwykliśmy uważać się za ekspertów od "spraw wschodnich" niejako z nadania. W przypadku Białorusi w Polsce dominuje zestaw sztamp - tyleż trwałych, co niemających nic wspólnego z rzeczywistością.
Czyta się kilka minut

Tymczasem "Ograbiony naród" pokazuje obraz bardziej skomplikowany i przez to cenny: Białorusinów, którzy wiedzą, kim nie są (Polakami, Rosjanami), ale kim są - tego już nie są pewni. Białorusinów, którzy mówią po białorusku, którzy chcą mówić, ale nie potrafią, i tych, którzy nie chcą. Łukaszenkę, który jest prymitywny, ale równocześnie racjonalny w dążeniu do utrzymania władzy i przez to - wbrew funkcjonującym w Polsce stereotypom - wzmacnia państwowość i tożsamość białoruską.

"Ograbiony naród" czytać powinni także MSZ-owscy stratedzy: daje im arsenał praktycznych wskazówek, czego jako państwo możemy, a czego nie powinniśmy oczekiwać od Białorusinów. Wystarczy się wczytać w słowa Alesia Ancipienki, prodemokratycznego filozofa: "Po trzech rozbiorach Rzeczypospolitej i porażce powstań, poczynając od kościuszkowskiego, poprzez listopadowe i na styczniowym kończąc, ukrycie się było jedyną racjonalną reakcją ludzi na strach. (...) Zachowując socjalną mimikrę, Białorusinom udało się przeżyć. Zrozumcie: jeśli systematycznie zabija się 30 proc. ludności (...), to w społeczeństwie rodzi się genetyczny strach". Apatia białoruskiego społeczeństwa, budząca w Polsce zaskoczenie, a nawet wzgardę, jest faktem, który musimy brać pod uwagę, budując scenariusze wydarzeń za wschodnią granicą. Musimy też pogodzić się z tym, że odejście Łukaszenki nie rozwiąże problemów Białorusi, a niektóre może pogłębi.

Niebagatelnym wkładem Polski w budowę wspólnej i skutecznej polityki wschodniej Unii Europejskiej byłoby zamówienie przez MSZ (dzięki któremu "Ograbiony naród" się ukazał i za co chwała naszym dyplomatom!) analogicznych zbiorów wywiadów z intelektualistami ukraińskimi, rosyjskimi, mołdawskimi, gruzińskimi, azerskimi i ormiańskimi - i przetłumaczenie takiego cyklu na języki europejskie.

Autor jest analitykiem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Małgorzata Nocuń, Andrzej Brzeziecki "Ograbiony naród. Rozmowy z intelektualistami białoruskimi", Wyd. Kolegium Europy Wschodniej 2008.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2008