Reklama

Lalo-balo

Lalo-balo

22.03.2021
Czyta się kilka minut
P

Papirosy-papirosy, piękna pani, lalo-balo! – wychrypiał kiedyś do mnie u wlotu Bakalarskiej pewien Ormianin, wodząc kusząco dłońmi po rozepchanych kieszeniach czarnego skajowego serdaka. Ta pochwała podrabianych wyrobów tytoniowych, połączona z zachętą do flirtu w samorobnym esperanto, była tak ostentacyjnie absurdalna, że oboje się roześmialiśmy. To porozumienie w nieporozumieniu przypominam sobie zawsze, przyjeżdżając do warszawskiego chinatownu. Chinatownu nietypowego o tyle, że jest wietnamsko-afrykańsko-ukraińsko-ormiańskie. To jest jak przyjechać tramwajem do jakiegoś nieprawdopodobnego, suwerennego śródkraju. Jego ogrodzenie, zadaszenie i ogólna architektura przepierzeń, ciasnot, kanciap, kotarek i kantorków nadaje mu niepowtarzalny, abstrakcyjny mikroklimat.

Właściwie już wcześniej, na rogu alei Krakowskiej, w orbicie bazaru rezydują niestrudzone, całodobowe sejmiki...

4502

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...na przykład Prus, Wiech, Tyrmand, Konwicki, Masłowska. Bez ironii. シ

Zabawne i malownicze. Nie wiem czy bardziej mnie rozśmieszyło jak kucali czy kiście koronkowych cyckonoszy. Kiedyś były giełdy samochodowe, w jakiejś formie przetrwały, z Rosjanami, albo właściwie z obywatelami zza wschodu, można było kupić kawior oraz podroby radzieckich odznaczeń, spławik i kołowrotek czy lornetkę, handel kasetami VHS to już była rzecz narodowa, ważna jakby chodziło o rzadkie leki. Człowiek mógł wyjść z kaseta, oponą, a w domu otworzyć kawiorek

Nie poszło to dobrze...

Słówko "papirosy" "papirosen" pochodzi nie z ormiańskiego, ale z jidysz Tu Zula Goldfarb śpiewa "o papirosen" https://youtu.be/LfAdg6MVGFs

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]