Reklama

Ładowanie...

Laicité w godzinie próby

12.09.2004
Czyta się kilka minut
Porywacze francuskich dzienikarzy w Iraku zażądali anulowania przez Paryż ustawy zakazującej noszenia symboli religijnych w szkołach publicznych. Wybór celu ataku nie był przypadkowy o tyle, że laicka Francja ma ze swoimi muzułmanami od lat rosnące kłopoty. Celem porywaczy było dalsze konfliktowanie tej społeczności z Republiką.
P

Porwanie potępiły władze szeregu krajów muzułmańskich (m.in. Egipt, Jordania i Senegal), wiele muzułmańskich organizacji (np. Organizacja Konferencji Islamskiej, Bracia Muzułmańscy z Egiptu czy Obserwatorium Muzułmańskie z Londynu) oraz środków przekazu (związana z libańskim Hezbollahem telewizja Al-Manar, a nawet katarska telewizja Al-Jazira - tej ostatniej, oskarżanej o sprzyjanie islamistom, coś takiego nigdy wcześniej się nie przytrafiło).

W samej zaś Francji reakcja społeczności muzułmańskiej okazała się jeszcze bardziej zaskakująca. Nie tylko umiarkowani przywódcy, jak rektor paryskiego meczetu Dalil Boubaker, ale także radykałowie, jak filozof Tarik Ramadan czy Lahj Thami Breze, przewodniczący l’Union des organisations islamiques de France, zaapelowali o uwolnienie dziennikarzy, a nadto zaprotestowali przeciwko “ingerowaniu w wewnętrzne sprawy" swojego...

1961

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]