Reklama

Kto zaciągnie hamulec

Kto zaciągnie hamulec

28.12.2019
Czyta się kilka minut
Wszystkim obozom politycznym szykującym się do wyborów prezydenckich zależy wyłącznie na tym, żeby druga strona nie przejęła tego urzędu.
ZYGMUNT JANUSZEWSKI
P

Pomijając ustalenie daty, pozostaje tylko jedna niewiadoma co do wyborów prezydenckich – kto będzie kandydatem Lewicy. Jak dotąd, całe to wydarzenie charakteryzuje bardzo daleko posunięta przewidywalność. Pomimo spekulacji pojawiających się w ostatnich latach nic nie wskazuje, aby rządząca partia miała innego kandydata niż urzędujący prezydent. Okazało się zatem, że głosy te miały raczej charakter wewnętrznej rozgrywki osłabiającej jego pozycję. Ta zaś nie jest wcale daleka od tej, którą miał Bronisław Komorowski przed pięciu laty. Gdy wówcza pojawiła się kandydatura Adrzeja Dudy, nie brakowało rozważań, czy to aby nie ktoś, kto stanie się punktem odniesienia, ukierunkowującym działania partii rządzącej. Dziś nikomu to już nie przychodzi na myśl. Pozycja prezydenta w obozie władzy jest równie pewna, co słaba.

Podobnie jak w przypadku Komorowskiego, obozowi rządzącemu wydaje...

11753

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Szymon Hołownia jako kandydat obywatelski w wyborach prezydenckich jest szansą przywrócenie wiary, że zwykły obywatel ma realny wpływ na losy kraju. Jest kandydatem wszystkich tych, których zmęczyło ciągłe wybieranie gorszego zła. Zgadzam się, że prezydent RP ma niewielki wpływ na politykę i pełni raczej rolę reprezentacyjną, ale dla mnie wygrana SH jest szansą na przywrócenie przeświadczenia, że głos każdego Polaka może być decydującym.

Biloba w piątek, 03.01.2020, 09:36. "wygrana SH jest szansą na przywrócenie przeświadczenia, że głos każdego Polaka może być decydującym". Ależ to nie jest kwestia wiary, tylko matematyki. Może - pod warunkiem, że najpopularniejszy z pozostałych kandydatów dostanie dokładnie o jeden głos mniej. Jak zawsze, głos każdego Polaka będzie liczyć się po prostu jako jeden głos o procentowej wadze zależnej od frekwencji i rozkładu wyników, ale przy ponad 30 milionach uprawnionych do głosowania oraz kilkunastu milionach faktycznie głosujących to nie będzie jakieś bógwico. A jeśli SH - marzenie zwykłych, zmęczonych obywateli - przegra, to będzie znaczyło, że większość z nas jest niezwykła? Dla mnie to wyborcy SH są... nietypowi, skoro uparcie wybierają gorsze zło. Znaczy, jak nie może być całkiem dobrze, to niech będzie jak najgorzej? Być może to właśnie rezultat chronicznego zmęczenia. Wypocznijcie do maja. ;)

...nie wiary - to po pierwsze, po drugie jeśli ta wygrana wg autora komentarza jest szansą, nie znaczy to, że innych szans nie ma - tyle, proszę Pana, uwag w kwestii l o g i k i i semantyki

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]