Reklama

Konstantyńskie déja vu

Konstantyńskie déja vu

06.02.2007
Czyta się kilka minut
Do prezydenta, premiera i ministra sprawiedliwości trafił list otwarty postulujący uznanie duchownych za osoby zaufania publicznego. Inicjatorkami listu są posłanki związane ze środowiskiem Radia Maryja. Chcą w ten sposób bronić duchownych przed atakami mediów.
G

Gdyby parlament zaakceptował tę inicjatywę, oznaczałoby to zrównanie statusu duchownych z funkcjonariuszami publicznymi - sędziami, prokuratorami czy urzędnikami wysokiego szczebla. Osobom takim przysługuje szczególna opieka prawna, w tym ochrona dobrego imienia. Pomówienie kapłana byłoby ścigane z urzędu, a nie - jak dotychczas - z oskarżenia prywatnego. Wymagałoby to znowelizowania przez Ministerstwo Sprawiedliwości artykułu 196 kodeksu karnego dotyczącego przestępstw przeciwko wolności sumienia i wyznania. Rozszerzeniu musiałby także ulec art. 226 dotyczący przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego - tak, by znieważenie osoby duchownej znalazło się wśród tzw. czynów zabronionych.

Sygnatariusze listu nie ukrywają, że wpływ na ten pomysł miały ostatnie wypadki wokół mianowania nowego arcybiskupa Warszawy. "Jako...

3714

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]