Reklama

Konflikt między Donaldem Trumpem a Twitterem

Konflikt między Donaldem Trumpem a Twitterem

01.06.2020
Czyta się kilka minut
To dla niego główny kanał komunikacji, za pomocą którego uprawia politykę: swoimi tweetami prezydent USA atakuje przeciwników, zwalnia i nominuje, zrywa i negocjuje umowy. I robi to coraz częściej.
N

Na początku prezydentury tweetował średnio 5,7 razy dziennie. Pod koniec trzeciego roku już 28,1 razy.

26 maja Trump opublikował dwa tweety, w których sformułował zarzut, że głosowanie korespondencyjne – dopuszczalne w części amerykańskich stanów – otwiera drogę do oszustw na masową skalę. To, co zdarzyło się potem, było niespotykane: portal Twitter opatrzył ten tweet ostrzeżeniem przed dezinformacją. Nigdy wcześniej żadne, nawet najbardziej szokujące stwierdzenia Trumpa nie doczekały się jakiejkolwiek reakcji Twittera.

W odpowiedzi Trump oskarżył portal, że celowo ucisza głosy konserwatywne, a w ramach odwetu podpisał dekret mający pozbawić media społecznościowe prawnej ochrony. Twitter nie cofnął się. Tweet Trumpa o strzelaniu do uczestników zamieszek w USA, którzy grabią sklepy, oznaczył jako pochwałę przemocy.

Nie wiadomo, dlaczego Twitter teraz zdecydował się na reakcję wobec prezydenta, który od lat prowadzi za jego pośrednictwem politykę mającą posmak trollingu. Ani jak skuteczne będą retorsje Białego Domu. Ale eksperci są zgodni: mimo konfliktu są na siebie skazani. Bez Twittera Trump jest niemy, a bez Trumpa Twitter traci ósmego najpopularniejszego użytkownika. Choć prezydenta może uwierać fakt, że tym najpopularniejszym jest jego poprzednik – Barack Obama. ©

Autor artykułu

Dziennikarz naukowy, reporter telewizyjny, twórca programu popularnonaukowego „Horyzont zdarzeń”. Współautor (z Agatą Kaźmierską) książki "Strefy Cyberwojny". Stypendysta Fundacji Knighta...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]