Reklama

Knajpy, wyciągi, hotele

17.06.2008
Czyta się kilka minut
Żeby dotknąć dylematów współczesnej turystyki, nie są konieczne wyjazdy do egzotycznych krajów. Tam, gdzie pojawia się wypoczynek masowy, pojawiają się też problemy.
R

Rosnąca zamożność Polaków musiała oznaczać koniec siermiężnej turystyki, która do przełomu 1989 r. z konieczności obywała się bez szczególnych rozrywek i udogodnień. Zaczęliśmy wypoczywać aktywniej, w większym pośpiechu, często traktując urlop jak jeszcze jeden element rywalizacji: o lepszą kwaterę, restaurację, miejsce na parkingu. Boom motoryzacyjny sprawił, że wyjazd w wymarzone miejsce nie nastręcza już takich problemów jak dawniej. Współczesna wersja urlopu oznacza więc zazwyczaj: jak najwięcej, jak najszybciej, w tłoku, jak najgłośniej, jak najłatwiej.

Ekstremalnym przykładem jest Zakopane. Kolejne długie weekendy oznaczają dla tego miasta kolejne rekordy odwiedzających. W tym roku w weekend majowy pod Tatrami bawiło 250 tys. osób, a turyści zniszczyli fragmenty najbardziej uczęszczanych szlaków. Zakopane zmieniło się w to, co we współczesnej turystyce...

8045

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]