Reklama

Kaczyński w roli ciułacza

Kaczyński w roli ciułacza

28.06.2021
Czyta się kilka minut
Utrata większości nie oznacza utraty władzy, choć jej sprawowanie będzie od tej pory jeszcze trudniejsze. PiS nie jest już w natarciu, lecz w defensywie.
Arkadiusz Czartoryski, Malgorzata Janowska, Zbigniew Girzynski - posłowie, którzy zadeklarowali odejscie z klubu PiS. Piotr Molecki/East News
Z

Z klubu parlamentarnego PiS odeszło troje posłów, bo – jak mówił jeden z nich, Zbigniew Girzyński – „w pewnym momencie poczuli się przez partię opuszczeni”. Pozostali to Małgorzata Janowska i Arkadiusz Czartoryski – żaden to pierwszy szereg, ale rachunek większości przestał się PiS-owi zgadzać: dotychczasowe 232 minus 3 równa się tylko 229 szabel w izbie niższej. Uciekinierom nie podoba się polityka energetyczna rządu, sporo uwag mają do Polskiego Ładu. Partia zareagowała nerwowo. Anita Czerwińska insynuowała, że posłowie odchodzą, bo mają na karku CBA, posłankę zaś „ktoś wprowadził w błąd”.

Utrata większości nie oznacza utraty władzy, choć jej sprawowanie będzie od tej pory jeszcze trudniejsze – symbolicznie i praktycznie. PiS nie jest już w natarciu, lecz w defensywie, targany wewnętrznymi konfliktami. Do niedawna nieodłącznym elementem wizerunku PiS-u była jego sprawczość, teraz wyborcy nie są pewni, czy rządzącym może się jeszcze coś udać.

Praktycznie zaś kierownictwo ­PiS-u zostaje zmuszone do nieustannego poszukiwania sejmowej większości dla każdego niemalże projektu ustawy. To konieczność układania się już nie tylko z krnąbrnymi koalicjantami, ale i z szeregiem mniejszych podmiotów. Kaczyński, którego polityczna wola, zwłaszcza w pierwszej kadencji, była realizowana w parlamencie bez zbędnej zwłoki, teraz będzie upraszał o głosy kolegów Pawła Kukiza, posłów niezrzeszonych i koła poselskie. To pochłonie czas i energię, tym samym polityczna rewolucja zostanie zahamowana.

Maleją też szanse PiS-u na sondażowe odbicie. Trampoliną miał być Polski Ład, ale nie dość, że nie zyskał powszechnego uznania (według CBOS dobrze ocenia go tylko jedna trzecia ankietowanych), to jeszcze w ogóle nie wiadomo, które propozycje przejdą przez parlament. Tym samym sobotni kongres PiS-u, na którym Kaczyński znowu zostanie wybrany prezesem, może nie być sympatyczną ­imprezą. 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka polityczna Radia Tok FM, prowadzi program „Wywiad polityczny". Wcześniej przez kilkanaście lat związana z TVP. Była reporterką sejmową i publicystką, relacjonowała wszystkie...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"może nie być sympatyczną imprezą". Red. Stankiewicz był kozak, gdy pisał, ale red. Lewicka, która objęła jego działkę nieźle się rozpędza. Ironia o opóźnionym zapłonie.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]